Szykuje się wielki powrót do MMA? "Jeszcze w tym roku"

Szymon Kołecki po zakończeniu kariery w podnoszeniu ciężarów, zwieńczonej dwoma medalami olimpijskimi, zajął się mieszanymi sztukami walki. Mistrz olimpijski do tej pracy startował w organizacjach, w których walczą profesjonaliści. Teraz chce powrócić do oktagonu po trzyletniej przerwie.

Szymon Ko�ecki
Grzegorz Micha�owski
gala KSW 47 The X-Warriors, KSW47, Mariusz Pudzianowski, sport, Szymon Ko�eckiSzykuje się wielki powrót do MMA? "Jeszcze w tym roku"
Źródło zdjęć: © PAP | Grzegorz Micha�owski
Jakub Artych

Szymon Kołecki to człowiek z wielkim charakterem. Jego sukcesów z pewnością nie można zliczyć na palcach jednej ręki. Swoją karierę zaczynał w podnoszeniu ciężarów.


Na koniec w swoim CV może zapisać sobie zdobycie srebrnego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Sydney w 2000 oraz złotego na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w 2008. To także 4-krotny medalista mistrzostw świata i 6-krotny medalista mistrzostw Europy.

Potem Kołecki związał się z KSW w 2019 roku. Stoczył dla tej organizacji cztery pojedynki i wszystkie wygrał. Mierzył się kolejno z Mariuszem Pudzianowski, Damianem Janikowski, Martinem Zawadą i Akopem Szostakiem. Mistrz olimpijski po dwóch latach rozstał się z federacją KSW.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: kopnął spod własnej bramki. Zdobył wymarzonego gola

Kołecki ma obecnie bilans 10-1, w tym cztery zwycięstwa w federacji KSW. Jednak rozwiązał z nią kontrakt w listopadzie 2021 roku i od tego momentu zrobiło się o nim cicho z uwagi na kontuzję i operację.

Kołecki ma już 43 lata i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w MMA. W rozmowie "InTheCage" zdradził, że wróci jeszcze tym roku.

Nie ukrywam generalnie, że w tym roku na 99% jeszcze zawalczę. Praktycznie mam dogadaną walkę. Faktycznie nie na KSW, tyle mogę potwierdzić. Sportowa organizacja - powiedział Kołecki.

Kołecki dołączy do freakow?

W przeszłości Kołeckim mocno interesowały się organizacje freakowe. Jak sam przyznał, w grę musiałoby wchodzić wysokie wynagrodzenie. To ze względu na to, że dana organizacja skorzystałaby z wizerunku mistrza olimpijskiego. "Medal olimpijski a walka freakowa to jest inna galaktyka" - wyjaśnił w przeszłości w rozmowie z Onetem.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie