Tokio 2020. Afera wokół ceremonii otwarcia igrzysk. Padły oskarżenia o rasizm

Nie tak organizatorzy igrzysk olimpijskich w Tokio 2020 wyobrażali sobie ich początek. Przed stadionem protestowało tysiące osób. Senegalski muzyk twierdzi, że został obrażony na tle rasistowskim.

Latyr SyLatyr Sy
Źródło zdjęć: © Instagram

O 13:00 czasu polskiego rozpoczęła się w Tokio ceremonia otwarcia letnich igrzysk olimpijskich. Ze względu na pandemię koronawirusa, na Stadion Narodowy nie wpuszczono kibiców. Pojawili się jednak sportowcy, którzy wzięli udział w tradycyjnej paradzie oraz aktorzy, statyści i muzycy, zaangażowani do części artystycznej ceremonii.

Na stadionie w Tokio zabrakło jednak Latyra Sy. Senegalski muzyk, który od 20 lat mieszka w Japonii, miał wziąć udział w spektaklu. Ostatecznie nie otrzymał jednak od organizatorów zaproszenia. Jak twierdzi, było podyktowane rasistowskimi uprzedzeniami.

Według Latyra Sy organizatorzy obawiali się, że pojawienie się jego jako osoby czarnoskórej na stadionie sprawi, że na ceremonii będą musiały pokazać się także inne grupy etniczne - czytamy na portalu rt.com.

Jeszcze w grudniu ubiegłego roku organizatorzy zakładali, że Latyr Sy weźmie udział w ceremonii otwarcia. W grudniu, według jego relacji, miał otrzymać harmonogram prób. Miał odrzucić inne zlecenia muzyczne, które kolidowałyby z terminem olimpijskim i monitorować swój stan zdrowia, ze względu na COVID-19.

Nagle w maju organizatorzy zmienili jednak zdanie i podziękowali Senegalczykowi za współpracę.

To całkowicie rasistowskie. To nie pasuje do igrzysk olimpijskich, ale dlaczego mam milczeć?! Kiedy się o tym dowiedziałem, było mi przykro. Mieszkam w tym kraju 20 lat i tak skandaliczne potraktowanie mnie po prostu boli. Nie chodzi o pieniądze. Jest mi po prostu smutno - powiedział Latyr Sy, cytowany przez rt.com.

Olimpiada w Tokio przed nami. Korzeniowski obstawia medalistów

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Powtarzający się problem". Służby wskazują na konkretną przyczynę
"Powtarzający się problem". Służby wskazują na konkretną przyczynę
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo