W Azji kochają ten sport. U nas nikt go nie zna

Różnice kulturowe pomiędzy Azją a Europą są widoczne na każdym kroku. Chociaż mogłoby się wydawać, że sportu tego nie dotyka, to jednak nic bardziej mylnego. Wystarczy zobaczyć rozrywkę, którą kochają w Bangladeszu.

Azja dziwny sportDziwaczny sport w Azji.
Źródło zdjęć: © YouTube.com

Europejskie podejście do sportu jest bardzo profesjonalne. Piękne obiekty, najnowsze rozwiązania technologiczne oraz katorżniczy trening - tak często wyobrażamy sobie najpopularniejsze dyscypliny. Już nawet często amatorzy korzystają z dobrodziejstw, na które jeszcze kilkanaście lat temu mogli sobie pozwolić wyłącznie zawodowcy.

W Azji jest jednak inaczej. Jak się okazuje w Bangladeszu, aby stworzyć rywalizację sportową, którą śledzą setki, a nawet tysiące osób na żywo, wystarczy zbiornik z wodą (nawet niezbyt czystą), kilka desek oraz stary rower. Zresztą wystarczy, trzeba to po prostu zobaczyć.

Na czym polega ten sport? Jego zasady są bardzo proste. Poszczególni zawodnicy muszą przejechać rowerem z jednego brzegu na drugi. Wykonanie tego zadania w praktyce nie jest takie łatwe, bowiem muszą tego dokonać na wąskiej i krętej drodze złożonej z nierównych desek. Zresztą wystarczy zobaczyć na powyższym wideo, że udaje się to tylko nielicznym.

O tym jak popularna jest ta rozrywka świadczy fakt, że w mediach społecznościowych można znaleźć wiele nagrań z tych zawodów. Natomiast na każdym wideo widać, że na żywo tę rywalizację śledzi ogrom kibiców, którzy żywiołowo dopingują swoich faworytów. Jak myślicie, czy w Europie to mogłoby się przyjąć?

Niepokojąca forma polskich skoczków przed MŚ. Były zawodnik uspokaja

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Taki widok na stacji PKP w Malborku. Sprawą zajmuje się policja
Taki widok na stacji PKP w Malborku. Sprawą zajmuje się policja
Ekspresowy wyrok wobec 62-latka. Sąd nie miał litości
Ekspresowy wyrok wobec 62-latka. Sąd nie miał litości
Podszedł do kasy samoobsługowej. "Urządzenia dla samozwańczych detektywów"
Podszedł do kasy samoobsługowej. "Urządzenia dla samozwańczych detektywów"
Radiowóz straży miejskiej wjechał w auto. Strażnik kierował po spożyciu
Radiowóz straży miejskiej wjechał w auto. Strażnik kierował po spożyciu
Biskup Lincoln aresztowany. Zawieszenie i zarzut
Biskup Lincoln aresztowany. Zawieszenie i zarzut
Wysłał maila z groźbą. Nocny alarm w szpitalu w Gdańsku
Wysłał maila z groźbą. Nocny alarm w szpitalu w Gdańsku
Ponad 120 par. Sezon lęgowy pod nadzorem
Ponad 120 par. Sezon lęgowy pod nadzorem
Zmarł profesor Ignacy Stanisław Fiut. Wybitny naukowiec
Zmarł profesor Ignacy Stanisław Fiut. Wybitny naukowiec
Seria ostrzeżeń IMGW. Nimal cała Polska na żółto
Seria ostrzeżeń IMGW. Nimal cała Polska na żółto
Leslie Wexner o Epsteinie. "Rzucił nazwiskiem Trumpa"
Leslie Wexner o Epsteinie. "Rzucił nazwiskiem Trumpa"
Michał zginął w Indiach. Relacja jego partnerki. "W chwili wypadku spaliśmy"
Michał zginął w Indiach. Relacja jego partnerki. "W chwili wypadku spaliśmy"
Proboszcz z Kościana dostał rachunek za ogrzewanie. Ponad 11 tys. zł za miesiąc
Proboszcz z Kościana dostał rachunek za ogrzewanie. Ponad 11 tys. zł za miesiąc