aktualizacja 

Wpadka Igi Świątek. Od razu zareagowała

15

Iga Świątek w kapitalnym stylu zameldowała się w ćwierćfinale wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Liderka światowego rankingu WTA odprawiła Rosjankę Anastazję Potapową w zaledwie 40 minut, nie tracąc ani jednego gema. Po zakończonym spotkaniu postanowiła podarować swoją frotkę kibicowi, jednak nie skończyło się to dobrze.

Wpadka Igi Świątek. Od razu zareagowała
Na zdjęciu: reakcja Igi Świątek na wpadkę (Twitter)

To był najszybszy mecz w karierze Igi Świątek, jeżeli chodzi o cykl WTA Tour. Do tej pory pod tym względem wyróżnione było jej spotkanie z Czeszką Karoliną Pliskovą w finale turnieju rangi WTA 1000 w Rzymie w 2021 roku, które zakończyło się wynikiem 6:0, 6:0 w 46 minut.

Tymczasem w czwartej rundzie wielkoszlemowego Rolanda Garrosa nasza tenisistka potrzebowała jedynie 40 minut, by świętować końcowy triumf. Absolutna dominacja z jej strony miała miejsce w spotkaniu z Anastazją Potapową, która nie dość, że nie ugrała żadnego gema, to jeszcze zdobyła tylko i wyłącznie 10 punktów.

W efektownym stylu Polka zameldowała się w ćwierćfinale turnieju, który padł jej łupem w dwóch ostatnich edycjach. We wtorek (4 czerwca) czeka ją rywalizacja z rozstawioną z "piątką" Czeszką Marketą Vondrousovą, a stawką tego meczu będzie oczywiście półfinał French Open 2024.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Mistrz podejmuje wicemistrza. Zapowiedź 7. kolejki PGE Ekstraligi

W starciu z Rosjanką na nadgarstku Świątek standardowo znalazła się frotka. Jednak po zakończeniu meczu nasza tenisistka postanowiła, że trafi ona do jednego kibiców. To jednak nie wyszło po jej myśli.

Otóż Polka będąca przy swojej ławce zdjęła wspomniany element i postanowiła go rzucić. Tyle tylko, że ostatecznie nie udało jej się dorzucić. Stąd też od razu zaczęła przepraszać za swoją wpadkę. W transmisji telewizyjnej można było zauważyć, że później w ramach rekompensaty kibic otrzymał od niej ręcznik.

Zabawną wpadkę Świątek zarejestrował realizator, a później trafiła ona do internetu. Oficjalny profil Rolanda Garrosa zamieścił mocno ucięte nagranie na portalu X.

"Oops" - podpisano wideo, dołączając do tego jeszcze emotikon.
Trwa ładowanie wpisu:twitter
Autor: JFO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić