Szok. Tyle zażądał za kwadrans modlitwy na pogrzebie. Argument powala na kolana
Pani Dorota Guziak doświadczyła ostatnio potwornej straty. Zmarł jej ukochany tata. Młoda kobieta wraz z partnerką ojca udały się do kancelarii parafialnej Najświętszej Marii Panny w Łodzi. Prosiły tam kapłana o krótką modlitwę na cmentarzu. Kwota, jakiej zażyczył sobie duchowny, zwaliła je z nóg. To nie mieści się w głowie.