Afera w "Trójce". Ujawniono treść SMS-a od dyrektora stacji. "Zróbcie coś z tym Kazikiem"
Najwyższe władze radiowej Trójki wciąż usilnie próbują przekonać opinię publiczną, że ostatnie notowanie listy przebojów było efektem błędu oraz nie ma nic wspólnego z cenzurą. Opublikowana treść SMS-a od dyrektora stacji Tomasza Kowalczewskiego wskazuje jednak na zupełnie inny przebieg wydarzeń.