"Spodziewaliśmy się czegoś więcej". Hotelarze z Bazylei nie kryją rozczarowania
Bazylea żyje dzisiaj Eurowizją. Z oficjalnych danych wynikało, że wydarzenie przyciągnie do miasta pół miliona turystów. Okazuje się jednak, że miejscowi hotelarze narzekają na niskie obłożenie i biją się w piersi. "Branża hotelarska staje się samokrytyczna: warunki rezerwacji są zbyt restrykcyjne, a ceny za wysokie" - informował niedawno szwajcarski portal srf.ch.