Dołączą do wojny po stronie Iranu? "Wszystkie opcje na stole"
Przywódca Huti, Abdul-Malik al-Huti, zasugerował, że jemeńska grupa bojowników może dołączyć do wojny po stronie Iranu. - Wszystkie opcje na poziomie militarnym są możliwe - przekazał przywódca Huti, Abdul-Malik al-Huti.
Jemeńscy Huti zapowiedzieli, że mogą dołączyć do konfliktu na Bliskim Wschodzie u boku Iranu. Informację przekazał przywódca Huti, Abdul-Malik al-Huti. - Potwierdzamy nasze wsparcie dla Iranu, Libanu, Palestyny i świętych miejsc oraz naszą gotowość militarną odpowiednio do rozwoju wydarzeń - zapowiedział lider Hutich cytowany przez Jemeńską Agencję Informacyjną.
Wszystkie opcje na poziomie militarnym są możliwe. Eskalacja i rozszerzanie agresji to droga wrogów w ich działaniach w regionie i właśnie to obserwujemy, monitorując wydarzenia oraz śledząc kierunki działań przeciwników - stwierdził przywódca Huti, Abdul-Malik al-Huti.
Al-Huti podkreślił także, że Islamska Republika Iranu "stanowi wzór oporu wobec wrogów, oferując wsparcie oraz model niezależnego państwa islamskiego, które nie podporządkowuje się USA ani Izraelowi".
Do tej pory Huti nie dołączali do wojny na Bliskim Wschodzie, która trwa od 28 lutego. Tego dnia Izrael oraz Stany Zjednoczone zaatakowały Iran, zabijając m.in. najwyższego przywódcę Alego Chameneiego. W odpowiedzi Iran przeprowadza działania odwetowe, uderzając m.in. na amerykańskie bazy w regionie oraz instalacje naftowe w krajach Bliskiego Wschodu.
Najnowsze doniesienia z Bliskiego Wschodu
Według najświeższych informacji armia izraelska uderzyła w nocy z czwartku na piątek w infrastrukturę rządową w Teheranie. Państwa Zatoki Perskiej przechwyciły liczne drony i rakiety wystrzelone z Iranu. Władze w Dosze potępiły atak na swoje instalacje gazowe, z kolei Arabia Saudyjska ostrzega przed dalszymi wzrostami cen ropy.
Saudyjski resort obrony poinformował o zestrzeleniu kilkunastu bezzałogowców, głównie we wschodnich regionach królestwa. Systemy przeciwlotnicze aktywowano także w Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a ministerstwo spraw wewnętrznych Bahrajnu doniosło o pożarze magazynu wywołanym spadającymi odłamkami.Wojsko izraelskie oświadczyło, że celem nowej fali uderzeń jest "infrastruktura" irańskiego reżimu w Teheranie. BBC poinformowało o silnych eksplozjach w stolicy Iranu.
Władze Kataru ostro zareagowały na irański ostrzał terminalu gazowego Ras Laffan. Premier i minister spraw zagranicznych szejk Mohammed bin Abdulrahman Al Thani ocenił w czwartek, że "takie wrogie akty, ich kontynuacja i rozszerzanie wojny doprowadzą jedynie do większej eskalacji w regionie", podkreślając, że bezpieczeństwo jest odpowiedzialnością zbiorową.