Nie żyje Aleksandra Kąkol. 34-letnia lekarka walczyła o zmiany w służbie zdrowia
Aleksandra Kąkol nie żyje. Po diagnozie raka dróg żółciowych dawano jej trzy miesiące życia, jednak dzięki przeszczepowi wątroby w Indiach przeżyła trzy lata. Swoją historię opisała w książce i walczyła o zmiany w ochronie zdrowia.
Najważniejsze informacje
- Rodzina potwierdziła śmierć Aleksandry Kąkol, lekarki i pacjentki onkologicznej, 13 marca br.
- Dzięki zbiórce w internecie sfinansowała przeszczep wątroby w Indiach, który pozwolił jej żyć dłużej.
- Publicznie zabiegała o poprawę dostępu do diagnostyki i terapii onkologicznych w Polsce.
Aleksandra Kąkol była pediatrą, która po własnej diagnozie głośno mówiła o barierach w systemie ochrony zdrowia. Informację o jej śmierci przekazała rodzina w mediach społecznościowych. Lekarka zgromadziła wokół swojego profilu społeczność 34,5 tys. osób i wykorzystywała ten zasięg do edukacji oraz wsparcia innych pacjentów.
Nie żyje Aleksandra Kąkol. Młoda lekarka walczyła o zmiany w służbie zdrowia
Najpierw nic nie zapowiadało choroby. Profilaktyczne USG wykazało jednak ponad 30 guzów w wątrobie, a lekarze proponowali jedynie chemię paliatywną z rokowaniem do trzech miesięcy życia. Kąkol nie zatrzymała się na tej opcji: szukała w literaturze i za granicą terapii, których w Polsce było wówczas niewiele wobec możliwych siedmiu metod leczenia raka dróg żółciowych.
Nadzieją okazał się przeszczep wątroby w Indiach. Operacja nie znalazła zespołu w kraju, ale dzięki zbiórce internetowej w 36 godzin udało się zebrać 1,5 mln zł. Wsparcie ok. 30 tys. darczyńców umożliwiło wyjazd z dawcą z Polski i zabieg w lutym 2024 r.
Choć początkowo słyszała o trzech miesiącach, przeżyła trzy lata, a do drugiej połowy ubiegłego roku była wolna od nowotworu. Swoją historię opisała w książce "Popatrz, wciąż żyję", wydanej własnym nakładem i dobrze przyjętej przez czytelników. Często występowała w mediach, wskazując na luki w dostępie do diagnostyki, terapii i leczenia bólu.
Przede wszystkim chciałam usprawnić jakość i dostępność ochrony zdrowia, również dostęp do specjalistów i skrócenie kolejek. A jeżeli chodzi o moją chorobę podstawową, czyli raka dróg żółciowych, pragnęłabym, aby refundacją zostały objęte badania genetyczne oraz leczenie celowane - mówiła w programie "Polska i Świat" w TVN24.
W 2025 r., podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, razem z innymi osobami dotkniętymi ciężkimi chorobami wylicytowała wspólne gotowanie z ówczesną ministrą zdrowia Izabelą Leszczyną. Celem była rozmowa o realnych zmianach w opiece nad pacjentami, zwłaszcza onkologicznymi. Kąkol alarmowała m.in. o wysokiej umieralności na nowotwory w Polsce oraz kolejkach do opieki onkologicznej, hospicyjnej i paliatywnej.
Wiosną 2025 r. przeniosła się do Hiszpanii. Po kilku miesiącach usłyszała o nawrocie choroby. Dwa tygodnie przed śmiercią wzięła ślub. Odeszła w Hiszpanii, a pogrzeb odbył się na Cmentarzu Komunalnym w Lubaczowie.