Wsparcie od rządu? "Śmieszne pieniądze". Powodzianie mówią, kto im pomaga
Powodzianie albo są zawiedzeni pomocą finansową od państwa, albo jeszcze czekają na pieniądze "jak na zbawienie". Maksymalnie mogą dostać do 200 tys. zł. - Pooglądali mieszkanie, popatrzyli z grubsza, zrobili wyliczenia. Niczego nam nie tłumaczyli - żali się Gabriela Mikołajun z Bystrzycy Kłodzkiej.