Polka mówi o paraliżu w Hiszpanii. "Nic nie działa, ludzie zaczynają robić zapasy wody"
W Hiszpanii i Portugalii doszło do gigantycznej awarii prądu. Martyna Janas, która mieszka w Kadyksie w Andaluzji mówi w rozmowie z o2.pl, że wśród mieszkańców panuje chaos. - Ludzie przychodzili kupować power banki. [...] Niektórzy robią się coraz bardziej nerwowi - tłumaczy Polka, która od lat przebywa w Hiszpanii.