Wolne soboty w PRL-u. Pamiętasz, jak to się zaczęło?
Dziś to oczywistość. Kiedyś - przywilej, o który trzeba było walczyć. W PRL-u wolne soboty nie pojawiły się z dnia na dzień. Były symbolem zmian, protestów i powolnego skracania tygodnia pracy. Jedni pamiętają pierwszą wolną sobotę jak święto, inni - długą drogę do prawdziwego weekendu.