Wstrząsające metody pracy dyrektora teatru. "Ćwicz dykcję, jakbyś robiła chłopakowi dobrze ustami"
Ryszard A. jest dyrektorem teatru. Jego metody są delikatnie mówiąc niekonwencjonalne. Na próbach do spektaklu regularnie pił alkohol, a sprośne żarty były na porządku dziennym. Swoim podopiecznym regularnie proponował seks, chciał m.in. nakłaniać dziewczyny do "zdejmowania majtek, żeby przełamały strach".