Stracił dowód i został "prezesem" czterech spółek. Teraz ściga go ZUS
Mieszkaniec Lubina po utracie dowodu odkrył, że figuruje jako szef kilku spółek w Niemczech. Jak donosi serwis Interwencja, musiał nie tylko odpierać zarzut podatkowy na 360 tys. zł, a teraz dostał wezwanie z ZUS na kolejne 112 tys. zł.
Anna Wajs-Wiejacka