Aż 70 zł za godzinę. Chętnych jak na lekarstwo
Już tylko do 31 maja można zbierać dziko żyjące winniczki, które następnie trafiają na handel. Stawki są atrakcyjne, jednak chętnych brakuje. Taki stan rzeczy spowodowany jest kilkoma względami - m.in. coraz mniejszą populacją ślimaków i urzędowymi ograniczeniami.