Odkrycie u wybrzeży Australii. Półtora raza większe niż Wielka Brytania

Kiedyś ten teren zamieszkiwały setki tysięcy ludzi, a znalezione przez badaczy artefakty świadczą o zaawansowanej cywilizacji na tym obszarze. Zdaniem niektórych naukowców, to odkrycie na miarę Atlantydy. Mowa o znajdującej się dziś pod wodą kolonii zlokalizowanej u wybrzeży Australii.

Podwodna kolonia odkryta u wybrzeży AustraliiPodwodna kolonia odkryta u wybrzeży Australii
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Kiedyś ten teren pokrywały ludzkie osady, dziś w całości znajduje się pod wodą. Mowa o zlokalizowanej u wybrzeży Australii kolonii, której teren rozciąga się u wybrzeży północnego regionu Kimberley i łączy na lądzie z Nową Gwineą.

Na tych terenach naukowcy zlokalizowali ślady ludzkiej cywilizacji, a teraz zadają sobie pytanie, czy to przypadkiem nie zaginiona i obrosła mitem Atlantyda. Świadczyć o tym mogą badania opublikowane na łamach branżowego czasopisma "Quaternary Science Reviews".

Badany teren jest półtora raza większy od Wielkiej Brytanii, wcześniej stanowił rozległy archipelag i tętnił życiem, zapewniając zasoby i schronienie populacjom ludzkim.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


WIDEO
152 mld ton słodkiej wody uwolnione do oceanu. Groźne topnienie góry lodowej A68a oderwanej od Antarktydy


Jak podaje New York Post: "szelf był wypełniony nadającymi się do zamieszkania słodkowodnymi i słonowodnymi jeziorami, rzekami i strumieniami, a także dużym morzem śródlądowym".

Połowa szelfu zatonęła między 12 000 a 9 000 lat temu. Być może służyła również jako most, przez który można było dostać się do Australii, zanim stała się ogromną wyspą, jaką znamy dzisiaj - piszą badacze i dodają, że "obecnie zanurzone brzegi kontynentów odegrały ważną rolę we wczesnej ekspansji człowieka na całym świecie"
Wybrane dla Ciebie