Zabiła się, bo prześladowali ją w sieci. Trolle na celowniku rządu po śmierci "Dolly"

Nowe prawo ma zaostrzyć kary wobec tych, którzy znęcają się nad innymi w sieci. Po tym, jak 14-letnia australijska modelka Amy Everett odebrała sobie życie, premier Nowej Południowej Walii chce, by trolle byli skazywani nawet na 5 lat więzienia.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com

Jak dotąd hejterzy mogli zostać pozbawieni wolności na maksymalnie 3 lata. "Zmiana jest potrzebna, ponieważ prześladowanie w sieci może wywołać u ofiary silną traumę i mieć niszczycielskie, czasem tragiczne skutki" - mówi Gladys Berejiklian. Jednocześnie premier zapowiada, że nowe prawo nie pogwałci wolności słowa - donosi "Daily Mail".

Chcemy, by ta sprawa została potraktowana poważnie. Nikt nie powinien być nękany w sieci czy czuć się tam zagrożony. Musimy nauczyć wszystkich, jak ważne jest, by szanować siebie nawzajem - mówią Tick i Kate Everettowie, rodzice zmarłej.

Bliscy dziewczynki prowadzą kampanię w mediach społecznościowych. Jak mówią, ich celem jest, by "śmierć Amy nie poszła na marne". Podkreślają też, że chcą uchronić inne rodziny przed tak ogromną stratą.

Obraz
© Facebook.com | kate everett

*Amy Everett od dziecka miała kontakt z mediami. * W wieku 8 lat stała się twarzą popularnej w Australii marki Akubra, która zajmuje się sprzedażą stylowych kapeluszy. Klienci nadali dziewczynce pseudonim "Dolly". Niestety pod adresem modelki sypały się też nienawistne komentarze. 14-latka popełniła samobójstwo, nie mogąc poradzić sobie z internetowym hejtem.

_Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz też: 66-letni kapelan molestował nieletnią pacjentkę. Są zarzuty

Wybrane dla Ciebie