Nagrywał policjanta i wrzucił film do sieci. Usłyszał wyrok
Warszawski sąd wydał wyrok w sprawie mężczyzny, który nagrał policjanta podczas interwencji, a następnie film z jego wizerunkiem umieścił w internecie – informuje Komenda Stołeczna Policji.
Najważniejsze informacje
- Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok zaoczny wobec autora nagrania z interwencji na Wybrzeżu Gdyńskim.
- Nakazano usunięcie filmu, publiczne przeprosiny i wypłatę 10 tys. zł zadośćuczynienia.
- Policja przypomina: rejestrowanie interwencji w miejscu publicznym jest dozwolone, ale publikacja wizerunku funkcjonariusza bez zgody narusza prawo.
W 2025 r. na Wybrzeżu Gdyńskim w Warszawie policjant z wydziału ruchu drogowego zatrzymał kierującą audi za rażące przekroczenie prędkości. Na odcinku z limitem 80 km/h kobieta miała jechać 171 km/h. Jak podaje PAP za Komendą Stołeczną Policji, interwencję nagrywał pasażer pojazdu, a później udostępnił materiał w internecie, pokazując twarz funkcjonariusza.
W trakcie interwencji pasażer kontrolowanego pojazdu rejestrował przebieg czynności służbowych. Choć nagrywanie pracy policjanta w miejscu publicznym jest dopuszczalne, problem pojawił się w chwili, gdy nagranie z twarzą funkcjonariusza trafiło do sieci, mimo że policjant kilkukrotnie informował mężczyznę, że nie wyraża zgody na udostępnianie wizerunku – poinformowała KSP, cytowana przez PAP.
Grozili Polakowi nożem. Tak skończyli obywatele Szwecji
W trakcie interwencji miało dojść do wymiany zdań między pasażerem a policjantem. Jak relacjonuje KSP, funkcjonariusz słyszał odpowiedzi w rodzaju: "nie interesuje mnie to" oraz "zaraz zobaczy cię 10 tysięcy osób". Te słowa ilustrują, że autor materiału był świadomy planowanej publikacji i potencjalnego zasięgu filmu.
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok zaoczny wobec autora nagrania. Zobowiązał go do usunięcia filmu z wszystkich platform społecznościowych. Orzekł też wypłatę 10 tys. zł tytułem zadośćuczynienia oraz obowiązek zamieszczenia publicznych przeprosin na profilu, na którym materiał udostępniono. To rozstrzygnięcie obejmuje zarówno treść, jak i formę naprawienia naruszenia.
Wolno nagrywać, ale nie publikować?
Komenda Stołeczna Policji akcentuje różnicę między rejestracją a publikacją. Sama rejestracja interwencji służb w przestrzeni publicznej nie jest zakazana. Problem zaczyna się przy rozpowszechnianiu wizerunku funkcjonariuszy bez ich zgody, co może naruszać dobra osobiste i obowiązujące przepisy.
Warto pamiętać, że korzystanie z nowych technologii i mediów społecznościowych wiąże się nie tylko z możliwościami, ale również z odpowiedzialnością. Rejestrowanie interwencji służb w przestrzeni publicznej nie jest zabronione, jednak publikowanie wizerunku funkcjonariuszy bez ich zgody narusza obowiązujące przepisy prawa oraz dobra osobiste – podkreśliła KSP.