3 dni łapania pokemonów. Tutaj dają za to 240 złotych

Cztery osoby mogą najeść się w restauracji, zarobić 240 zł i przez trzy dni z rzędu przez 8 godzin łapać w Opolu pokemony. Agencja interaktywna obiecuje też pokazać pracę "trenerów" w show na YouTube.

Obraz
Źródło zdjęć: © ABACAPRESS.COM / NEWSPIX.PL

W Stanach Zjednoczonych wynajęcie "trenera pokemonów" to 20 dolarów (80 zł) za godzinę. Tyle kosztuje oddanie komuś loginu i hasła do aplikacji z nadzieją, że wyłapie, wyszkoli i wykluje rzesze nowych potworów w ultra popularnej grze Niantic. Na Allegro można kupić konta graczy za 35 zł (poziom 7) czy 150 zł (poziom 12). Można nawet za 8 zł wynając kogoś, kto przejdzie 5 kilometrów potrzebnych do wyklucia się pokemona. Jest też nowa okazja by zarobić.

Zawsze czułeś, że będzie Ci dane zostać najlepszym na świecie trenerem Pokemon? Jesteś pełnoletni i masz trochę czasu wolnego w dniach 21.07-23.07.2016? Chcesz zarobić prawdziwe pieniądze, które później możesz wymienić na Pokecoiny w grze? Aplikuj do pracy i pomóż nam złapać wszystkie 150 Pokemonów - można było przeczytać w ogłoszeniu.

*Podana jest stawka - 10 zł za godzinę netto na umowę zlecenie. *Czas pracy ustalił serwis bankier.pl. Między 21 a 23 lipca potrzeba rezerwować sobie czas od godz. 8 do godz. 16. W ramach pracy oferowanej przez opolską agencję Weegree jest obiad w lokalnej knajpie. Każdy z czterech chętnych dostanie smartfona z aplikacją Pokemon Go, "strój sportowy" oraz 200 modułów do czasowego wabienia pokemonów. Żeby kupić taką ich liczbę trzeba wydać w aplikacji ok. 900 zł. Do tego można wybrać sobie pokemona startowego ("Bulbasaur, Charmander, Squirtle, a nawet Pikachu").

Co dalej? Każdy z trenerów będzie chodził od jednego "pokestopa" (miejsca, gdzie można znaleźć rożne przydatne w grze przedmioty) do drugiego wabiąc do nich występujące w grze stworki. Czy uda się złapać wszystkie w ciągu 24 godzin? Efekty tej pracy mają być pokazane na YouTube - "Bez kanału". Prowadzący go ludzie od pół roku robią cykl "Poszukiwacze fortuny", na którego potrzeby kupują np. 1000 zdrapek, czy obstawiają 1000 zakładów w lotto. Zapewne chcą teraz sprawdzić, czy można zarobić też na darmowej grze, w której łapie się zwierzątka baraszkujące po rozszerzonej rzeczywistości Opola.

Autor: Jan Muller

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Wybrane dla Ciebie
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko