Nie poleciał na wakacje do Egiptu. Trafił prosto do celi
49-latek z Gdańska zamiast odlecieć do Egiptu na wypoczynek, musi zadowolić się widokiem krat. Z lotniska w Gdańsku trafił bowiem wprost do celi.
Do zatrzymania mężczyzny doszło 5 marca, podczas odprawy pasażerów samolotu rejsowego z Gdańska do Hurghady. W trakcie weryfikacji funkcjonariusze Straży Granicznej ustalili, że 49-latek jest poszukiwany listem gończym przez wymiar sprawiedliwości i organy ścigania.
Ma trafić na 8 miesięcy do zakładu karnego celem odbycia kary za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów - informuje Morski Oddział Straży Granicznej.
Polacy po występie Suskiego w Radomiu. "Jak człowiek pod budką z piwem"
Ponadto tego samego dnia (5 marca) strażnicy z Morskiego Oddziału Straży Granicznej. udaremnili kolejną próbę przerzutu nielegalnych migrantów do Niemiec. 22-letni Ukrainiec przewoził samochodem osobowym czterech nielegalnych migrantów. Wszyscy cudzoziemcy zostali zatrzymani w rejonie autostrady A6, około 7 kilometrów przed granicą w Niemcami i przewiezieni do Placówki Straży Granicznej w Szczecinie.
W samochodzie oprócz kierującego nim obywatela Ukrainy znajdowało się trzech Banglijczyków i Hindus. Byli to mężczyźni w wieku od 22 do 40 lat. Posiadali łotewskie dokumenty potwierdzające ich tożsamość. Usłyszeli zarzut przekroczenia wbrew przepisom granicy z Litwy do Polski i usiłowania do Niemiec.
Cudzoziemcy przyznali się, złożyli wyjaśnienia i dobrowolnie poddali karze zaproponowanej przez prokuratora w postaci 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 2 lata. Z ich wyjaśnień wynika, że za zorganizowanie im przerzutu z Bangladeszu do Niemiec płacili po 6 tys. euro.
Ostatni odcinek tego przerzutu, z Litwy, organizował im zatrzymany Ukrainiec. Mężczyzna usłyszał zarzut organizowania innym osobom przekroczenia granicy państwowej wbrew przepisom. 22-latek przyznał się do zarzucanego czynu. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Jest prawdopodobne, że wcześniej także zajmował się tym procederem. Badać będą to śledczy ze Straży Granicznej w Szczecinie. Sąd w Szczecinie zadecydował o zastosowaniu wobec tego cudzoziemca środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Banglijczyków i Hindusa Straż Graniczna w ramach readmisji jeszcze dziś przekaże Litwie.