Rosjanie ostrzelali wieżowiec. Są ofiary śmiertelne
Wstrząsające doniesienia z Ukrainy. Rosjanie ostrzelali rakietami balistycznymi wieżowiec w Charkowie. Zginęło co najmniej siedem osób, a 10 zostało rannych, o czym informuje Ukraińska Prawda.
Do zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę doszło w nocy z piątku na sobotę, o czym poinformowała Ukraińska Prawda, powołując się na komunikaty dowódcy Sił Powietrznych oraz Sił Zbrojnych Ukrainy.
Potwierdzono bezpośrednie trafienie balistyczne w wieżowiec w obwodzie kijowskim. Są znaczne zniszczenia. Wybuchł pożar, a pod gruzami mogą znajdować się ludzie - mówił burmistrz Charkowa Igor Terechow.
Eksplozje - jak wynika z informacji podanych przez lokalne media - miały miejsce około godz. 1:35. Godzinę później pierwszą pomoc medyczną otrzymało sześć osób, w tym 11-letni chłopiec.
Na miejscu katastrofy trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Według wstępnych informacji pod gruzami może być uwięzionych 10 osób, w tym dziecko - podawały służby.
Trwa akcja ratownicza
Do godz. 6:50 ratownicy wydobyli spod gruzów ciała siedmiu ofiar. "Trwają działania poszukiwawczo-ratownicze i dogaszanie pożaru na obszarze 300 mkw." - donosi Ukraińska Prawda.
Na razie nie wiadomo, w jakim wieku są wszystkie ofiary rosyjskiego ataku. Podano tylko, że dwie z nich to 65-latka i 13-latka.