Atak na Kim Dzong Una w 2018 roku. Jego reakcja mogłaby zaskoczyć cały świat

Nie można wykluczyć uderzenia USA na Koreę Północną - uważa uznany amerykański analityk.

Obraz
Źródło zdjęć: © KCNA

Najbardziej zdumiewająca mogłaby być odpowiedź Kim Dzong Una. A w zasadzie jej brak. Analityk spraw międzynarodowych Isaac Stone Fish w rozmowie z amerykańskim radiem publicznym PRI (Public Radio International) powiedział, że nie wyklucza, iż USA zdecydują się na "chirurgiczny atak" na wybrane cele w Korei Północnej. Dodaje, że Donald Trump może w ten sposób szukać sukcesu, bo w kraju ubywa mu zwolenników.

Kim Dzong Un może zupełnie zignorować atak Amerykanów. Według analityka z Asian Society i byłego korespondenta "Newsweeka" w Pekinie brak reakcji jest całkiem prawdopodobny zważywszy na wydarzenia sprzed 7 lat na Półwyspie Koreańskim - pisze "USA Today".

Analityk spraw międzynarodowych przywołuje przykład z 2010 roku. Artyleria Kim Dzong Una ostrzelała wtedy południowokoreańską wyspę Yeonpyeong. Zabili dwóch żołnierzy, dwóch cywili i ranili kilkanaście osób. Siły Seulu odpowiedziały ogniem.

Zapewne po stronie Północy również zginęli ludzie. I co się wydarzyło? Nic. Oni to po prostu przemilczeli - mówi Isaac Stone Fish.

Zdaniem eksperta wojna na dużą skalę nie wybuchnie. Za to zupełnie możliwe są - prócz ograniczonych ataków sił USA - potyczki graniczne żołnierzy obu Korei. Zastrzega jednak, że być może jest nadmiernym optymistą z powodu świątecznego nastroju. Wymienia również drugi argument, dla którego raczej spokojnie patrzy na najbliższe miesiące.

Wierzę, że przeważą chłodne głowy. Wszystkie strony mają więcej do stracenia na wojnie niż na jej uniknięciu - ocenia.

Nie ma zgody wśród ekspertów co do ryzyka konfliktu zbrojnego z Koreą Północną. Według byłego dyrektora CIA Johna Brennana ryzyko konfliktu jest na poziomie 20-25 procent. Ale już były szef amerykańskiej Rady Spraw Zagranicznych szacuje ryzyko na poziomie 50 procent.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Atak na funkcjonariuszy przy Uniwersytecie Arystotelesa. 313 osób zatrzymanych
Atak na funkcjonariuszy przy Uniwersytecie Arystotelesa. 313 osób zatrzymanych
Wpadka polskiego komentatora na igrzyskach olimpijskich. Musiał przepraszać
Wpadka polskiego komentatora na igrzyskach olimpijskich. Musiał przepraszać
Takie zdjęcie zamieścił. Jest decyzja w sprawie narciarza
Takie zdjęcie zamieścił. Jest decyzja w sprawie narciarza
Clinton chciał węgierskiego ataku na Serbię? Orban zabrał głos
Clinton chciał węgierskiego ataku na Serbię? Orban zabrał głos
Nie mogła podnieść matki. Natychmiast wezwała służby
Nie mogła podnieść matki. Natychmiast wezwała służby
Taka sytuacja na stacji. Pokazał, co zrobił taksówkarz
Taka sytuacja na stacji. Pokazał, co zrobił taksówkarz
Dramat na Śląsku. Kościół został zalany. "Doszło do wycieku"
Dramat na Śląsku. Kościół został zalany. "Doszło do wycieku"
Dwa Peugeoty rozbite. Tragedia na Mazowszu
Dwa Peugeoty rozbite. Tragedia na Mazowszu
Nietypowe utrudnienia na jezdni. Łabędź zablokował S3 pod Goleniowem
Nietypowe utrudnienia na jezdni. Łabędź zablokował S3 pod Goleniowem
Tragedia. Nie żyje ochroniarz jednostki w Dęblinie
Tragedia. Nie żyje ochroniarz jednostki w Dęblinie
Leżał zziębnięty na zaśnieżonym polu. Świadkowie wezwali służby
Leżał zziębnięty na zaśnieżonym polu. Świadkowie wezwali służby
7 ton lodu. Opóźnienia promów i możliwe konwoje
7 ton lodu. Opóźnienia promów i możliwe konwoje