Atak żyrafy. Żona i synek brytyjskiego naukowca walczą o życie

Kobieta i dziecko przebywają w prywatnym szpitalu w Johannesburgu. Lekarze mówią, że stan rannych jest krytyczny.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com | Katy Williams

Zwierzę zaatakowało około 150 metrów od domu naukowców. Katy i Sam Williamsowie są doktorami zootechniki i mieszkają na terenie rezerwatu przyrody w RPA, w prowincji Limpopo - podaje BBC News. Kobiecie towarzyszył 3-letni Finn, gdy rozjuszona żyrafa zaczęła ich tratować.

Mężczyzna był świadkiem dramatycznych wydarzeń. Właśnie wracał do domu, gdy zobaczył, jak żyrafa rani jego 35-letnią żonę i synka. Zdołał odpędzić zwierzę, zanim przyjechały służby ratunkowe. Kobieta i dziecko mieli bardzo ciężkie obrażenia.

Po przewiezieniu do szpitala chłopczyk musiał przejść operację. Obrażenia, których doznał, zagrażały mózgowi, dlatego lekarze zdecydowali się na otworzenie czaszki dziecka.

Obraz
© Facebook.com | Sam Williams

Żyrafa mogła postrzegać ich jako zagrożenie, miała dwumiesięczne cielę przy sobie. To niefortunny atak natury - tłumaczy doktor Sam Williams, który podkreśla, że żyrafa z natury nie jest agresywnym zwierzęciem.

Obraz
© Facebook.com | Sam Williams

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie