Brytyjska rodzina królewska na celowniku ISIS. Dżihadyści chcą zabić 4-letniego księcia Jerzego

W ręce brytyjskich dziennikarzy trafiła wiadomość, którą przesyłali sobie ekstremiści najprawdopodobniej powiązani z ISIS.

Obraz
Źródło zdjęć: © Getty Images
Kamil Karnowski

Dżihadyści wzięli na cel rodzinę królewską. Jeśli wierzyć propagandzie rozsyłanej za pośrednictwem aplikacji Telegram, to kolejną ofiarą ISIS ma być 4-letni książę Jerzy.

Terroryści przesyłali sobie zdjęcie młodziutkiego księcia z jego szkołą w tle. Brytyjskie służby obawiają się, że do ewentualnego zamachu mogłoby dojść właśnie w prywatnej placówce Thomas's Battersea, gdzie uczęszcza Jerzy z Cambridge. Już zaostrzono ochronę rodziny królewskiej - donosi "International Business Times".

Telegram jest głównym kanałem komunikacji terrorystów. To tam ekstremiści przekazują sobie propagandowe treści i to również tam mogą planować kolejne ataki - komentuje Barry Spielman, którego firma Sixgill zajmuje się śledzeniem terrorystów w sieci.

Obraz
© Telegram

Specjalista ostrzega, że tego typu pogróżki trzeba traktować poważnie. Spielman dodał, że nie można lekceważyć żadnych gróźb. Zdaniem eksperta, w każdym tego typu przypadku należy zaostrzyć ochronę wokół potencjalnego celu terrorystów.

Książę Jerzy to kolejna osoba, której ISIS grozi w ostatnim czasie. W zeszłym tygodniu do sieci trafiły też plakaty, za którymi kryje się Państwo Islamskie, pokazujące następny możliwy cel zamachowców. Twierdzą, że uderzą podczas Mistrzostw Świata w piłce nożnej w Rosji.

Plakatom towarzyszyło przerażające przesłanie. "Niedługo terror ogarnie świat", "kara za wasze ataki będzie wymierzona na waszej ziemi" czy "niedługo ogień mudżahedinów was spali, tylko poczekajcie" to tylko niektóre z haseł rozsyłanych przez ISIS, które odnalazła organizacja SITE, monitorująca zachowanie terrorystów w sieci.

Nie przegap: "17 Jednostka". Tak działają elitarne izraelskie służby

Groźby w sieci mogą być odpowiedzią na porażki, jakie ISIS poniosło ostatnio w Syrii. Ekstremiści zostali przepędzeni z Rakki, która od 2014 r. była samozwańczą stolicą Państwa Islamskiego w Syrii oraz centrum planowania operacji terrorystycznych za granicą.

Jeszcze w marcu tego roku sytuacja w Syrii wyglądała zupełnie inaczej. ISIS kontrolowało wtedy spore obszary. Od tego czasu z rąk terrorystów odbito także Palmirę.

Obraz
© PAP

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie