o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na

Chłosta, wygnanie lub śmierć. Jak karano za zdradę w średniowieczu?

41
Podziel się

Prezentujemy fragment książki "Życie średniowiecznej kobiety". To kolejna pozycja wybitnych badaczy, których pozycje inspirowały Georga R.R. Martina przy tworzeniu "Pieśni lodu i ognia". Jest to lektura obowiązkowa dla jego fanów oraz miłośników historii średniowiecza.

Do oskarżenia kobiety o zdradę wystarczył nawet niewinny pocałunek
Do oskarżenia kobiety o zdradę wystarczył nawet niewinny pocałunek (Domena publiczna)
bDJNOtdx

Podwójne standardy? Szowinizm? Dyskryminacja? Średniowieczne kobiety znały to aż za dobrze – zwłaszcza w dziedzinie seksualności. O ile więc mężczyźni niemal bezkarnie mogli sobie pozwalać na „skoki w bok”, to już panie, które przyprawiły mężowi rogi, musiały liczyć się z poważnymi konsekwencjami…

Na umysłowość ludzi średniowiecza olbrzymi wpływ wywierała religia. Cytaty z Biblii były źródłem natchnienia ówczesnych ludzi pióra, a intelektualiści spierali się, używając argumentacji zaczerpniętej ze Starego i Nowego Testamentu. Tradycja powoływania się na Pismo Święte była bardzo żywa – wprost nie wyobrażano sobie, aby jakakolwiek ważna dziedzina działalności człowieka nie miała w nim oparcia.

Miało to istotne znaczenie dla pozycji społecznej przedstawicielek płci pięknej. Jak w swojej najnowszej książce „Życie średniowiecznej kobiety” podkreślają Frances i Joseph Giesowie, już święty Paweł mawiał, iż: „Dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą” (zastanawiające jest przy tym, czy apostoł umyślnie oddzielił w tym zdaniu kobiety od ludzi – czyli mężczyzn). Za jego przykładem podążyło średniowieczne duchowieństwo.

bDJNOtdz

Plama na honorze

Jeden z francuskich arcybiskupów zauważył: „Pośród nieprzeliczonych potrzasków, jakie przebiegły wróg [tj. diabeł – przyp. B.S.] na nas zastawił […] najgorsza jest niewiasta, łodyga wiotka, szatański korzeń, nikczemne lico […] miód i trucizna”. I nawet jeśli ten bogobojny człowiek wyrażał się w taki sposób tylko o nierządnicach, to jednak mówiło to całkiem sporo o jego ogólnym stosunku do kobiet.

Zresztą nie on jeden miał podobne zdanie o białogłowach i nie było to bez znaczenia dla prawa oraz obyczajów w tamtym okresie, szczególnie tych dotyczących… zdrad małżeńskich. Nie ulega wątpliwości, że średniowieczne przepisy inaczej traktowały kobiety, a inaczej mężczyzn. Frances i Joseph Gies zauważają, że:

bDJNOtdF

Królowie, baronowie, rycerze i zamożniejsi mieszczanie jawnie utrzymywali kochanki i płodzili nieślubne dzieci, podczas gdy grzeszne kobiety okrywały się hańbą i były przepędzane (…). Niewierności żony nie poczytywano za obrazę moralności, tylko jako uszczerbek na honorze męża.

Hiszpańskie prawo z XIII wieku głosiło, że mąż bądź narzeczony może zabić kobietę i jej kochanka i nie zapłacić grzywny za zabójstwo ani na śmierć nie być skazany, natomiast w niektórych ośrodkach miejskich czternastowiecznej Italii cudzołożące kobiety chłostano, przeganiając je po ulicach i wypędzając z miasta.

Doskonałym przykładem stosowania takich podwójnych standardów w kwestiach wierności małżeńskiej było postępowanie króla Franków Karola Wielkiego. Otóż wyrzekł się on swej pierwszej żony, a po śmierci piątej, zamiast wstąpić w następny oficjalny związek, utrzymywał stosunki z czterema nałożnicami. I nie byłoby w tym nic szczególnie oburzającego, gdyby nie fakt, że w tym samym czasie władca ten wprowadził w swoim państwie prawo, które zabraniało unieważniać małżeństwa z powodu cudzołóstwa. W takim wypadku mąż mógł odejść od niewiernej żony i obłożyć ją surowymi sankcjami.

Kara (nie)adekwatna do winy

Jeśli chodzi o kary, które spotykały ówczesne kobiety za uleganie porywom serca i nieuczciwość małżeńską, to były one z reguły niezwykle okrutne. Zdarzały się jednak przypadki, że odkupienie winy następowało za pomocą pieniędzy. Karę grzywny dla cudzołożnej żony przewidywały na przykład przepisy w średniowiecznej Walii.

bDJNOtdG

Co istotne, wystarczającym powodem do żądania odszkodowania od niewiernej był, zgodnie z walijskim prawem,t jakikolwiek kontakt fizyczny partnerki z obcym mężczyzną. Do oskarżenia o zdradę wystarczył więc zwykły pocałunek, choć gdy zdrajców przyłapywano w łóżku, zasądzano zdecydowanie wyższe kwoty, „opłacało się” więc poczekać na skonsumowanie występnego związku.

Od tych zasad istniały jednak wyjątki. Kobieta mogła liczyć na łaskawsze traktowanie, jeżeli do podejrzanego dotknięcia bądź wymiany całusów doszło podczas zabawy lub gdy ów obcy mężczyzna ten okazał się… cudzoziemcem nieobeznanym z prawem i lokalnymi zwyczajami.

bDJNOtdH

Jednak w większości państw średniowiecznej Europy konsekwencje zdrady były zdecydowanie poważniejsze. Wiązało się to z tym, że ogromny wpływ na ówczesne kodeksy miały instytucje prawa rzymskiego. Odpowiedzialność za utrzymywanie stosunków pozamałżeńskich ponosiła przy tym oczywiście wyłącznie żona.

Jeśli została złapana na gorącym uczynku, mąż mógł ją z miejsca uśmiercić. Stosowano również kary polegające na postawianiu nagiej kobiety pod pręgierzem bądź posadzeniu cudzołożnicy na ośle i obwożeniu po mieście, by stała się przedmiotem pośmiewiska. Było to tym bardziej upokarzające, że zwierzę to symbolizowało najwyższą hańbę.

Z kolei wśród Słowian panował zwyczaj palenia kobiet na stosie wraz z ich zmarłymi małżonkami. Często interpretuje się to w ten sposób, iż miłość żony do męża była tak wielka, że po odejściu ukochanego niewiasta nie potrafiła dłużej żyć. Istnieje jednak również inne wytłumaczenie tego zjawiska. Niektórzy badacze przypuszczają, że spalenie kobiety miało zagwarantować dochowanie przez nią wierności małżeńskiej. Można zatem założyć, że działała w takich okolicznościach swoiście pojmowana prewencja.

Bój się bożego gniewu

Brutalność wyroków za cudzołóstwo złagodzono nieco dopiero pod wpływem prawa kanonicznego. Sprzeciwiało się ono co do zasady karze śmierci, a w jej miejsce zalecało pokutę, która miała się odbywać w klasztorze. Zdradę traktowano przy tym jako przestępstwo publiczne, gdyż, rujnując rodzinę, stawało się niebezpieczne dla chrześcijańskiego społeczeństwa.

bDJNOtdI

W procesach o nieuczciwość małżeńską stosowano tak zwane domniemania. Dzieliły się one na dwie grupy. Do pierwszej należały takie, które nie wymagały dowodu. Zakładano bowiem, że na pewno doszło do zdrady, jeżeli kobieta podczas długiej choroby męża lub jego nieobecności zaszła w ciążę, bądź gdy partner po trzykrotnym ostrzeżeniu obcego mężczyzny, pomimo tego, zastał go z własną żoną w łóżku, zamkniętym pomieszczeniu albo innym ustronnym miejscu.

Do drugiej grupy należały domniemania, które należało udowodnić. Dotyczyło to sytuacji, gdy kobieta żartowała i śmiała się w obecności mężczyzny innego niż mąż, jeśli wymieniali się podarunkami, listami, pocałunkami lub innymi nieprzyzwoitymi dotknięciami. Naturalnie to samo nie obejmowało panów – oni mogli swobodnie flirtować za plecami żony, a ewentualne konsekwencje ich zdrad raczej nie przybierały postaci krwawej zemsty i – co gorsza – boskiego potępienia…

Kara w postaci chłosty, wygnania czy pohańbienia na ośle dla średniowiecznych ludzi była bowiem niczym wobec najbardziej dotkliwego następstwa występków przeciw uświęconej instytucji małżeństwa. Równie często, co śmiercią, młode mężatki oraz niewiasty wykazujące tendencję do „skoków w bok” straszono bożym gniewem i ogniem piekielnym. Trudno przy tym stwierdzić, która z tych potencjalnych konsekwencji była skuteczniejszym „straszakiem”.

Aczkolwiek warto w tym miejscu zauważyć, że niewierność małżeńska i towarzyszące jej poluzowanie obyczajów nie zawsze piętnowano w średniowieczu jako absolutnie największą zbrodnię, którą mogła popełnić płeć piękna. Opisując życie codzienne w czasach Joanny d’Arc, Marcelin Defourneaux przytoczył historię jak to:

Rycerz de la Tour Landry cytuje swoim córkom jako przykład trzy kobiety, z których dwie zostały nieodwołalnie potępione za to, iż miały za wiele sukien i malowały się, trzecia zaś, która czasem sypiała z pewnym giermkiem – było to dziewięć czy dwanaście razy, poszła do czyśćca.

Pomimo faktu, iż kobiety w średniowieczu nie miały statusu równego mężczyznom, czego dobitnym potwierdzeniem są przytoczone przykłady karania ich za zdradę, należy zgodzić się z Frances i Josephem Giesami, którzy w książce „Życie średniowiecznej kobiety” podkreślają ważną rolę płci pięknej w tamtej epoce. Ci wnikliwi badacze historii mrocznych wieków dostrzegają jednak również to, że głos pań był wówczas niemal niesłyszalny. Zupełnie wyjątkową była w tych okolicznościach postać Christine de Pisan, poetki żyjącej i tworzącej u schyłku XIV wieku na dworze Karola VI Szalonego:

która występowała w imieniu kobiet i miała świadomość specjalnej ich roli i warunków życiowych. W istocie zaliczała się do nielicznych prawdziwych feministek przed nastaniem ery współczesnej. (…) Christine doszła do przekonania, że każdy rozumny mąż cenić musi, miłować, wielbić niewiastę. (…) Ona jest mu matką, siostrą, przyjaciółką; nie powinien traktować jej niczym wroga.

Apele takie miały za zadanie zmienić podejście mężczyzn do kobiet, a zarazem wpłynąć na złagodzenie kar, jakie wymierzano niewiastom za faktyczne i domniemane przewinienia. Na to, by w końcu ich wysłuchano, trzeba było jednak jeszcze bardzo długo czekać…

Bartosz Staruszkiewicz - historyk, prawnik. Absolwent Uniwersytetu Opolskiego. Pasjonat podróży po Skandynawii oraz miłośnik literatury historycznej oraz filozoficznej. Pasjonuje się historią doktryn politycznych i prawnych, a także rewolucją francuską.

bDJNOtea
KOMENTARZE
(41)
aaa
2 lata temu
Świetna seria, polecam! A kobiety zawsze miały przerąbane...
Dubaj
2 lata temu
To wszystkie Polki są już przepędzone do Dubaju
Jano
2 lata temu
Słowianie to akurat zły przykład dostosowany do potrzeb artykułu. Słowianie za czasów przed 966 nie byli znani z pruderyjnosci a wręcz przeciwnie.
bDJNOteb
fuks
2 lata temu
Nie jest to do końca prawda, bo np. tzw. możnym kobietom było wolno dużo więcej, miały one wielu kochanków, jeżeli tylko chciały. Liczył się status społeczny, ubogim było wolno dużo mniej, zarówno i kobietom i mężczyzną, a tak zwane zasady były głównie po to by trzymać plebejuszy za twarz i to mocno. Obecnie jest podobnie tylko metody nieco inne.
Dajjal
2 lata temu
To tak jak w Islamie dzisiaj , a mamy 21 wiek !
Najnowsze komentarze (41)
60+
2 lata temu
Aby zniewalać kobiety uczył ich sposób wiary i modlenia się. Kobiety do "świątyni" nie miały wstępu np. u arabów, a faceci sami namawiali się jak zniewolić kobiety. Nasz kościół też dyskryminował kobiety, np. jak kobieta była zbyt mądra i odważna dążąca do równouprawnienia ty robili z niej czarownicę i palili na stosie. Sami faceci nie mogą rządzić światem.
ŻYJEMY W XXI ...
2 lata temu
I ZNOWU PRZEZ WIARĘ I KOŚCIÓŁ. W LATACH 1618- 1648 W CZASIE WOJNY 30 LETNIEJ W SAMYCH NIEMCZECH SPALONO NA STOSIE 30.000 KOBIET JAKO CZAROWNICE.
feminista
2 lata temu
Katolicka religia miłości, zawsze upokarzająca kobiety. Dlaczego jeszcze chodzicie do kościołów? Nie dość przez wieki wycierpiałyście przez te religijne bzdury i faszystowskie patriarchalne prawo? CZAS NA REWOLUCJĘ! REWOLUCJA JEST KOBIETĄ! CZERWONY KUR KOŚCIOŁOM!!!
ixx
2 lata temu
To tylko świadczy o tym jak bardzo ludzie w tamtych czasach byli zepsuci i zdegenerowani i wcale nie przez gry komputerowe.
alfik
2 lata temu
Jak można pisarzynę specjalizującego sie w powieściach fantasy czy science fiction traktować poważnie w dziedzinie historii prawdziwej.Dyrdymały i pierdoły dla gawiedzi.
Cytat z Bibli...
2 lata temu
Kobieta - człowiek płci żeńskiej (PWN) . Autorze artykułu, Paweł wiedział co pisze. Pozostaje tu kwestia przekładu i tego jak dzisiaj używa się słów w j. polskim. Bez hejtu, po prostu warto wiedzieć ;)
to
2 lata temu
Ziobro był już w średniowieczu?
qwerty
2 lata temu
Jakiej narodowości był św. Paweł? "Dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą" - po angielsku, mężczyzna i człowiek to to samo słowo.
bDJNOtdT
Kobieta
2 lata temu
Mogliby wprowadzić to dzisiaj, bo rozpusta straszna.
angry_chair
2 lata temu
penisy zawsze górą :()
Szepiet
2 lata temu
"Brutalność wyroków za cudzołóstwo złagodzono nieco dopiero pod wpływem prawa kanonicznego." an ci niedobrzy katolicy, złagodzili prawo... no i wprowadzili instytucję adwokata... jeszcze Słowianie... nie było co złego o nich napisać to "niektórzy badacze" doszukują się prewencji przy pogrzebach. Napiszcie, że Słowianie za cudzołóstwo wyprowadzali delikwenta w bór i przybijali przyrodzenie do drzewa, dając do ręki nóż (albo sobie utnie, albo go wilki zjedzą:)) niewiasty zaś wypędzali nago z osady...
pjkan
2 lata temu
Tekst ciekawy aczkolwiek już na początku autor wykazał się ignorancją zarzucając ap. Pawłowi oddzielanie kobiet od ludzi. W bardzo wielu językach starożytnych jak i współczesnych jednym i tym samym słowem określa się "człowieka" i mężczyznę. Porównaj język angielski, niemiecki, francuski, hiszpański czy języki skandynawskie.
PIENTA
2 lata temu
To caly pis by wybili ytakimi metodami
ak001
2 lata temu
Gdyby te standardy przywrócić i za zdradę karać wygnaniem, to wygnanych było by jakieś minimum 75% żon.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić