Dziecko przetrwało w miejskim kanale. Strumień nieczystości porwał je ponad kilometr

Strażacy zdołali odnaleźć 13-letniego chłopca po 12 godzinach poszukiwań. przeleciał przez zmurszałe deski prosto w dół. - może jakoś jaśniej: "wpadł do kanału, gdy załamały się pod nim zmurszałe deski"

i potem zmodyfkować cytat dalej

Obraz
Źródło zdjęć: © Twitter.com/Bali Construction/Erik Scott

Media w Kalifornii mówią o prawdziwym cudzie. - Z radością w sercu donosimy, że Jesse Hernandez jest cały i zdrowy - ogłosił w środku nocy szef ekipy poszukiwawczej. Strażacy z Los Angeles po przeczesaniu blisko dwóch kilometrów rur ściekowych znaleźli przemoczonego i wychłodzonego chłopca. Zanim trafił do karetki, dano mu telefon, by mógł porozmawiać z rodziną. W szpitalu przeszedł gruntowne badania i dezynfekcję. W czasie zabawy złamały się pod nim deski zabezpieczające wlot do kanału. Wpadł do miejskich ścieków. Strumień wody i nieczystości o prędkości ok. 7 m/s porwał go wąską rurą o średnicy 120 cm.

Skupiliśmy się na wyszukaniu większych komór w sieci kanalizacyjnej. Założyliśmy, że jeżeli Jesse zdoła się uratować, to właśnie w miejscu, w którym będzie powietrze i przestrzeń, żeby się zatrzymać. Odkryliśmy go w metrowej szerokości kominie studzienki odpływowej pod autostradą. Miał akurat tyle powietrza, by przeżyć - wyjaśnił prowadzący akcję strażak Erik Scott.

Chłopiec bawił się z kuzynami na terenie parku miejskiego. Młodzi ludzie przedostali się przez płot nieczynnej przepompowni. Jesse wpadł do kanału, gdy załamały się pod nim zmurszałe deski przykrywające otwór nad otwartą studzienką.

Obraz
© Youtube.com

Nie upadł jednak na podłogę, a wprost do wąskiej rury kanału kilka metrów niżej. Tam porwał go strumień ścieków i w pełnej ciemności pociągnął aż 1200 metrów - wyjaśnili strażacy.

Mniej więcej taki dystans pokonał w ok. 3 minuty od upadku. Kolejne 12 godzin spędził wpatrując się w kilkunastocentymetrową kratkę nad głową. Słyszał tylko szum płynących ścieków i jadące nad głową auta. Do penetracji kanałów strażacy użyli zdalnie sterowanych robotów z kamerami.

Zobacz także: Pięciolatek utonął w studzience

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie