Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Radosław Opas
Radosław Opas
|
aktualizacja

Gigantyczne pożary trawią Australię. Ogień zbliża się do Sydney

143
Podziel się:

W pożarach buszu, które od kilku dni wyniszczają tereny wschodniego wybrzeża Australii, zginęły już 3 osoby. Służby pożarnicze ostrzegają, że w zasięgu ognia znalazło się największe miasto kraju, Sydney.

Gigantyczne pożary trawią Australię. Ogień zbliża się do Sydney
(YouTube)

Ogień do Sydney ma dotrzeć we wtorek. Lokalne władze ostrzegają, aby wszystkie osoby znajdujące się w strefie zagrożenia opuściły swoje domy, a następnie się ewakuowały. Według służb najbezpieczniej będzie wyjechać do innych miast, położonych z dala od lasów. Schronienia można też szukać np. w centrach handlowych.

Z ogniem walczy blisko 1300 strażaków. Na największe niebezpieczeństwo narażeni są mieszkańcy stanów Queensland oraz Nowa Południowa Walia, gdzie ogień pochłonął do tej pory 970 tys. hektarów ziemi i zniszczył 150 domów. Szacuje się, że od piątku wybuchło już 120 pożarów.

Wszyscy muszą być w pogotowiu, bez względu na to, gdzie się jest, musimy być przygotowani na najgorsze oraz nie możemy pozwolić, aby wkradło się samozadowolenie - powiedziała Premier Nowej Południowej Walii Gladys Berejiklian.

Zobacz także: Zobacz także: 4000 nowych ognisk. Przerażające dane z Amazonii

W pożarach zginęły już 3 osoby. Rannych zostało też 2 strażaków, którzy ucierpieli podczas gaszenia ognia w mieście Nambucca Heads. Walkę z żywiołem utrudniają też warunki pogodowe. W Australii trwa obecnie lato, a temperatura sięga nawet 40 stopni Celsjusza. Strażacy nie mogą też liczyć na pomoc opadów deszczu.

Obecnie nie ma w ogóle deszczu, taki tren może utrzymać się do końca roku, a nawet i dłużej – powiedział - powiedział zastępca komisarza straży pożarnej i służb ratunkowych Mike Wassing.

Pożary pochłonęły nie tylko Australię. Z gigantycznym ogniem strażacy walczą też w północnej Kalifornii w Stanach Zjednoczonych. Od 23 października spłonęło tam ponad 60 tys. akrów ziemi i niemal 374 budynków uległo zniszczeniu. Ogrom strat pokazuje zdjęcie satelitarne, jakie opublikowała NASA.

Zobacz także:

Legendarne kataklizmy i ekstremalne zjawiska pogodowe. Rozwiąż quiz!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(143)
ser
3 lata temu
Wszędzie tam gdzie w uprawach na wielką skalę używa się Glifosatu brak opadów deszczu jest normą. Brak roślin na których skrapla się wilgoć ( rosa ) Brak wilgoci w glebie powoduje brak go w atmosferze. Gdy na zięmię powrócą rośliny powróci woda. Gdy Australia zadba o tereny gdzie dawniej rosły rośliny będzie mnóstwo wody.
ser
3 lata temu
Wszędzie tam gdzie w uprawach na wielką skalę używa się Glifosatu brak opadów deszczu jest normą. Brak roślin na których skrapla się wilgoć ( rosa ) Brak wilgoci w glebie powoduje brak go w atmosferze. Gdy na zięmię powrócą rośliny powróci woda. Gdy Australia zadba o tereny gdzie dawniej rosły rośliny będzie mnóstwo wody.
ser
3 lata temu
Wszędzie tam gdzie w uprawach na wielką skalę używa się Glifosatu brak opadów deszczu jest normą. Brak roślin na których skrapla się wilgoć ( rosa ) Brak wilgoci w glebie powoduje brak go w atmosferze. Gdy na zięmię powrócą rośliny powróci woda. Gdy Australia zadba o tereny gdzie dawniej rosły rośliny będzie mnóstwo wody.
aaa
3 lata temu
to wszyscy maja sie ewakulowac ??? a kto to bedziee ratowal ...???? 5 ml ludzi a w tym milion chłopa zdolnego do działania albo i wiecej ,... z takim legionem to i by może przeniesli a co dopiero zgasi pozar
AndrzejB
3 lata temu
Mieszkam w Australi i to w Sydney , tu zawsze siepalilo i pali . To jest klimat taki , co roku sie tu pali , moze obecnie troche wiecej , z tym trzeba sie liczyc , a strazakow mamy wspanialych , jednych z najlepszych . Pozdrawiam i spie spokojnie .
Zbyszek
3 lata temu
Naturalne zjawisko w Australii drzewa eukaliptusowe oprócz wymiany liści zrucają część kory, w ten sposób jest więcej palnego materiału, czasie letnich upałów wydzielają więcej olejków eterycznych i łatwo o zapłon, w ten sposób likwidują konkurencyjne rośliny. Wypala się okolica lasu a drzewa są praktycznie nie palne i zostają.
Kro
3 lata temu
W Australii nie trwa lato, to dopiero wiosna...
bob
3 lata temu
Dzisiaj w Sydney jest 35 degr. i bardzo silny wiatr...!! Owszem, pali sie bush, ale to nie jest nic nowego !! Tak właśnie rozsiewa się australijski bush !! Ten rok jest wyjątkowo suchy i tych pożarów jest więcej, a wiatr niestety pomaga w ich rozprzestrzenianiu..!! Jak ludzie mieszkają w pobliżu miejsc zalesionych, to oczywiscie czasami zdarzają się tragedie..Problemem dla Sydney jest nie ogien a smog, który wiatr rozprzestrzenia na cale miasto.. !! Bush i drzewa tam rosnące niewiele ucierpia.. Jak jest odpowiednia pogoda, to nasi dzielni strażacy pala bush, oczywiscie kontrolując jego rozprzestrzenianie !! Don't worry Sydney is alright !!
Dawid
3 lata temu
Najpierw Amazonka teraz to ... coś mi tu śmierdzi
koala57
3 lata temu
Obecnie w Australii mamy dopiero wiosne a nie lato . Strach pomyslec co moglo by sie dziac w pelnej poze letniej ......
pulsar 16
3 lata temu
w australi niema teraz lata lato zaczyna sie 1 grudnia
smoluh
3 lata temu
wiekszosc powazniejszych akcji prowadzona jest z powietrza, liczba strazakow aktywniw gaszacych to ponad x2 wiecej niz podaje artukol, 80% to wolontariusze. uzywaja ok 7 powietrznych bombowcow rozrzucajacych chemie niepalna itp.i co najgorsze jest to najgrozniejsza sytuacja od black saturday w 2009roku.
hri
3 lata temu
To jest tak jak czlowiek ingeruje w srodowisko bez odpowiednich planow. I wcale nie jest to efekt cieplarniany.
Lesiu
3 lata temu
Siedzę 60km na północ od Sydney i 0 paniki. Dzieci tylko w domu zostały a nie w szkole. Poza tym w Australii jest wiosna a nie lato
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić