Tajemnicza kobieta na dworcu w Katowicach. Jest przełom
W sobotę (14 czerwca) w rejonie dworca PKP w Katowicach znaleziono kobietę. Była osłabiona i nie potrafiła podać swoich danych. Jak podaje Fakt.pl, policja ustaliła już jej tożsamość po tym, gdy do komendy zgłosiła się rodzina.
Najważniejsze informacje
- Kobietę odnaleziono w niedzielę, 14 czerwca, w okolicach dworca PKP w Katowicach; trafiła do szpitala.
- Po publikacji zdjęcia w internecie pojawiły się spekulacje, że może to być zaginiona w 1997 r. Joanna Zawadzka.
- Policja potwierdziła, że kobieta została zidentyfikowana i nie jest poszukiwaną Joanną; nie była też ofiarą przemocy.
W rejonie katowickiego dworca PKP służby natrafiły na kobietę, która była wyraźnie osłabiona. Nie potrafiła powiedzieć, jak się nazywa ani jak znalazła się w tym miejscu, dlatego przetransportowano ją do szpitala. Policjanci z Katowic równolegle próbowali ustalić jej dane.
Funkcjonariusze zdecydowali się opublikować zdjęcie nieznajomej z prośbą o pomoc w identyfikacji. Na fotografii widać było szczupłą brunetkę z bardzo krótkimi włosami. Jej wiek oceniono na ok. 45 lat. W dniu odnalezienia miała na sobie czarne ubranie i pantofle.
Gdy zdjęcie zaczęło krążyć w serwisach społecznościowych, część komentujących wskazywała na podobieństwo do Joanny Zawadzkiej, zaginionej w 1997 r. Internauci porównywali dostępne fotografie obu kobiet i zgłaszali swoje podejrzenia policji. Zaginiona miałaby dziś 49 lat, a więc wiekowo mieściłaby się w zbliżonym przedziale.
Policjanci zapowiadali sprawdzenie każdego sygnału. Równolegle trwały czynności, które miały potwierdzić, kim jest kobieta znaleziona w rejonie dworca.
Przełom przyszedł po tym, gdy po publikacji wizerunku kobiety na policję zgłosiła się jej rodzina. - Ustalono tożsamość kobiety. Na policję zgłosiła się jej rodzina - przekazał "Faktowi" podkom. Dominik Michalik z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Fatima Orlińska, dziennikarka ze Śląska dodała na swoim profilu, że zaginiona ma 53 lata i jest mieszkanką Katowic.
Służby nie podają szczegółów dotyczących okoliczności jej zaginięcia. Wiadomo natomiast, że kobieta nie była ofiarą przemocy i że nie jest zaginioną Joanną Zawadzką. Policja wskazuje też, że odnaleziona zmaga się z problemami zdrowotnymi.