Juncker skomentował sytuację w Polsce. Sankcje są możliwe

Debata, która obecnie toczy się w Europie na temat Polski, smuci mnie - rozpoczął przemówienie szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Zaznaczył, że Bruksela nie ma problemów z Polską, ale z niektórymi inicjatywami rządzących. Nie wykluczył zastosowania sankcji wobec Polski.

Obraz
Źródło zdjęć: © East News | AFP

Juncker zaznaczył, że Unia Europejska nie atakuje Polski ani Polaków.

Nie chcę, żeby obywatele Polski mieli przekonanie, że UE występuje przeciwko Polsce. Polska budzi szacunek i podziw w Europie. Nie możemy postrzegać Polski przez pryzmat nowo wybranych władz. W ostatnich latach byliśmy pod ogromnym wrażeniem osiągnięć gospodarczych Polski. Rozumiemy także pewną dumę i chęć oporów, która jest znana u Polaków - powiedział Juncker.

Szef KE stwierdził, że za wcześnie na rozmawianie o sankcjach. Jego zdaniem rozwiązania problemu należy szukać w dialogu.

Teraz mamy pewne wątpliwości i chcemy je wyjaśnić i sprawdzić, w jakim stopniu są one uzasadnione. Prowadzimy dialog z Polską i zobaczymy, co będzie dalej. Głęboko wierzę, że jest jeszcze możliwość zmian legislacyjnych, które będą zadowalające. My działamy w ramach traktatu, który ma określone zasady, które wymuszają na nas badanie sytuacji w Polsce i innych krajach członkowskich pod kątem realizowania postanowień Traktatu - dodał szef KE.

Juncker jednak nie wykluczył zastosowania art. 7 traktatu.

Niektórzy politycy zwracają uwagę na zastosowanie art. 7 traktatu, ale na razie nie ma sensu o tym mówić. To jeszcze nie ten etap. Jeżeli jednak będzie trzeba, to oczywiście wtedy skorzystamy z tego zapisu - zakończył Juncker.

Wybrane dla Ciebie