Kazał zabić psa, bo nie stać go było na weterynarza

Mieszkający w Krakowie Ryszard W. poprosił Leszka M. o zabicie swojego psa. Mężczyzna w zamian za wódkę spełnił jego prośbę. Teraz grozi im więzienie.

Obraz
Źródło zdjęć: © Wikipedia | Jon Radoff and Angela Bull

*Uśpienie pekińczyka u weterynarza było dla jego właściciela zbyt drogie. *Dlatego namówił Leszka M. do zabicia zwierzaka. Kolega w zamian za butelkę wódki zabrał psa do piwnicy, gdzie zabił go kilkoma uderzeniami w głowę twardym narzędziem, najprawdopodobniej młotkiem.

Pies został przewieziony do lecznicy, ale nie dało się już go uratować. Jak czytamy na tvn24, sąsiedzi Ryszarda W. zawiadomili policję i inne instytucje, ponieważ usłyszeli skowyt psa. Gdyby nie ich interwencja, sprawa mogłaby nigdy nie wyjść na jaw.

Mężczyźni przyznali się do winy Leszek M. został oskarżony o usiłowanie uśmiercenia psa ze szczególnym okrucieństwem, a Ryszard W. odpowie za podżeganie kolegi do tego czynu - donosi tvn24.pl. Grozi im kara nawet do trzech lat więzienia.

Nie przegap

Wybrane dla Ciebie