Koronawirus w Polsce. Test w cztery minuty i bez wychodzenia z samochodu

Bardzo wygodne rozwiązanie wprowadzono przy Instytucie Medycyny Morskiej i Tropikalnej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Powstało tam centrum do testów na koronawirusa, które przyjmuje pacjentów w... samochodach.

Koronawirus. W Gdańsku badają kierowców
Źródło zdjęć: © Getty Images | Kevin Winter , Staff
Mateusz Domański

Na czym to polega? Osoba, która chce się poddać badaniu, musi zadzwonić na infolinię obsługiwaną przez studentów Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (GUMed). Jak informuje tvn24.pl, przeprowadzany jest wywiad, na podstawie którego następuje kwalifikacja do badania.

W przypadku zakwalifikowania pacjent może o wyznaczonej godzinie przyjechać do centrum w Gdańsku. - Przy wjeździe jest legitymowany przez służby porządkowe. Następnie wjeżdża do specjalnie przygotowanego namiotu, co ważne, pacjent tylko zarejestrowany i tylko samochodem osobowym - mówi dr n. hum. Joanna Śliwińska, rzeczniczka prasowa GUMed, podczas rozmowy z TVN24.

Zobacz także: Barbara Nowacka: PiS jest odklejone od rzeczywistości

Badania są przeprowadzane przez studentów

Testy odbywają się w specjalnie przygotowanym namiocie. Tam studenci przeprowadzają kolejny wywiad, a także mierzą temperaturę i pobierają wymaz z nosogardzieli do badań.

Odpowiednio zabezpieczony trafia na badania molekularne do sanepidu - informuje rzeczniczka GUMed.

Na wyniki czeka się około dwóch dni. Co istotne, nie trzeba po nie nigdzie jeździć. Są przekazywane telefonicznie.

Utworzenie i funkcjonowanie centrum nie byłoby możliwe bez wsparcia wielu osób. Jak wylicza Śliwińska, projekt wspomogli wojewoda pomorski Dariusz Drelich, Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gdańsku, Uniwersyteckie Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej, a także władze Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i studenci GUMed, którzy pracują w punkcie pobierania wymazu, a także obsługują infolinię jako wolontariusze.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie
Zmarł Jan Timman. Arcymistrz szachowy miał 74 lata
Zmarł Jan Timman. Arcymistrz szachowy miał 74 lata
89-latka z balkonu wzywała pomocy. Sąsiad wezwał służby
89-latka z balkonu wzywała pomocy. Sąsiad wezwał służby
Ocalała z piekła Auschwitz. W wieku 99 lat zmarła Anna Szałaśna
Ocalała z piekła Auschwitz. W wieku 99 lat zmarła Anna Szałaśna
Uklękła przed partnerką. Wzruszające zaręczyny podczas igrzysk
Uklękła przed partnerką. Wzruszające zaręczyny podczas igrzysk
Biskup Andrzej Jeż ujawnił przed sądem, ile zarabia. Zaskoczeni?
Biskup Andrzej Jeż ujawnił przed sądem, ile zarabia. Zaskoczeni?
Siedział za zlecenie zabójstwa ciężarnej partnerki. Zagra w pucharze kraju
Siedział za zlecenie zabójstwa ciężarnej partnerki. Zagra w pucharze kraju
BMW za 140 tys. zł. Obok szła 21-latka. Niebywałe, co zrobiła
BMW za 140 tys. zł. Obok szła 21-latka. Niebywałe, co zrobiła
Węgry grożą Ukrainie. "Rozważamy wstrzymanie eksportu energii"
Węgry grożą Ukrainie. "Rozważamy wstrzymanie eksportu energii"
Włóż do pojemnika z sałatą. Dłużej zachowa świeżość
Włóż do pojemnika z sałatą. Dłużej zachowa świeżość
Wybrała Chiny kosztem USA. Otrzymała groźby śmierci. "Były fizyczne ataki"
Wybrała Chiny kosztem USA. Otrzymała groźby śmierci. "Były fizyczne ataki"
Tuningowali BMW Sebastiana M. Oto co powiedzieli nam przez telefon
Tuningowali BMW Sebastiana M. Oto co powiedzieli nam przez telefon
Polka na scenie w Petersburgu. "Echo miłości" z Agnieszką Babicz-Stasierowską
Polka na scenie w Petersburgu. "Echo miłości" z Agnieszką Babicz-Stasierowską