Oficjalna manga o ataku jądrowym. Władze Japonii uczą komiksem jak przeżyć atak Kima

Japończycy dostali do rąk komiks tłumaczący co mają robić w przypadku wybuchu wojny atomowej.

Obraz
Źródło zdjęć: © Twitter.com/hungrygk

Władze prefektury Hokkaido ostrzegają mieszkańców przed atakiem jądrowym z Korei Północnej. Manabu Yamamoto, artysta, który wcześniej przygotowywał dla szkół oficjalne ulotki m.in. o problemie przemocy, narysował mangę pokazującą co robić w dniu apokalipsy. Instrukcje rozdaje się w miastach regionu, a PDF z komiksem umieszczono na oficjalnych stronach (dostępny tutaj.

Choć manga wygląda uroczo i kolorowo, przedstawia przerażającą wizję. 15 września nad głowami mieszkańców Hokkaido, tej najdalej na północ wysuniętej prefektury, przeleciała rakieta wystrzelona z Korei Północnej. To był drugi tak groźny incydent dotykający bezpośrednio ludzi w tej części Japonii - zauważa serwis rocketnews24.com.

Obraz
© pref.hokkaido.lg.jp

Zobacz także: Kolejna próba rakietowa Korei Północnej

Za pierwszym razem, 29 sierpnia, jak i we wrześniu, z powodu nadlatującego pocisku uruchomiono system wczesnego ostrzegania. Zawyły syreny obrony cywilnej, z głośników na ulicach i z telewizorów popłynęły ostrzegawcze komunikaty a na telefony komórkowe przyszły ostrzegawcze wiadomości. Problem polegał na tym, zauważa Rocketnews24, że ludzie zamiast zareagować w odpowiedni sposób, po prostu siedzieli przed telewizorami czekając, aż niebezpieczeństwo minie. Urzędnicy chcą, by nauczyli się właściwie zachowywać. Stąd pomysł na edukacyjną mangę.

Czterostronicowy komiks przedstawia typowy poranek z punktu widzenia sześciu różnych osób. Gdy Kim atakuje Japonię rakietą, dziewczyna śpi w łóżku, biznesmen wychodzi do pracy, starsza pani popija herbatę w domu, młoda kobieta ćwiczy biegając, rolnik pracuje na polu a rybak pracuje na kutrze. Nagle ich życie przerywa sygnał systemu ostrzegania J-Alert. Dalej autor komiksu pokazuje, jak każdy z bohaterów powinien się zachować.

Jeżeli ktoś jest na otwartej przestrzeni, powinien schronić się w najbliższym budynku. Jeżeli żadnego nie ma, trzeba skulić się na ziemi zakrywając głowę rękami. Lepiej unikać krycia się za pojazdami. Jadąc samochodem trzeba szybko zatrzymać się, np. koło sklepu i wejść do środka. W budynku trzeba odejść możliwie najdalej od okien. W domu, jeżeli jest pod ręką poduszka, trzeba przykryć nią głowę - instruuje ulotka.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"