Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Dagmara Smykla
|

Podróż na cmentarz. Nawet po śmierci nie zaznał spokoju

108
Podziel się:

Zmierzali na cmentarz. Wieźli trumnę ze zwłokami krewnego. Na granicy rodzina przeżyła dramat. Skontrolowano nie tylko ich samych, ale także trumnę. Pogranicznikom nie wystarczyło obejrzenie jej z zewnątrz. Kazali odchylić wieko, by sprawdzić, czy na cmentarz na pewno jadą zwłoki. Incydent wydarzył się na granicy samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej z Ukrainą.

Pies tropiący kontroluje trumnę ze zmarłym na granicy Ukrainy z terenami okupowanymi przez separatystów.
Pies tropiący kontroluje trumnę ze zmarłym na granicy Ukrainy z terenami okupowanymi przez separatystów. (Forum)

Makabryczna inspekcja na ukraińskiej granicy. Bliscy zmarłego w Donbasie starszego mężczyzny musieli przewieźć jego ciało z terenu kontrolowanego przez prorosyjskich separatystów na pogrzeb, który zaplanowano w miejscowości Stanycia Łuhanśka na Ukrainie.

W punkcie kontrolnym czekała na nich nieprzyjemna niespodzianka. Ciało zmarłego zostało kilkukrotnie skontrolowane. Najpierw do umieszczonej na wózku trumny zbliżył się pies tropiący, który sprawdził ją pod kątem przemytu narkotyków, broni i innych zakazanych przedmiotów.

Potem bliscy zmarłego musieli otworzyć trumnę. Na zdjęciu, którego nie publikujemy ze względu na jego drastyczność, widać mężczyzn unoszących wieko i materiał, którym przykryto zwłoki. Ukraińscy żołnierze sprawdzili, czy w trumnie jest coś oprócz ciała zmarłego.

Zobacz także: Zobacz też: Otworzyli sterownię. To tam 33 lat temu zapadły tragiczne decyzje

Rodzinny dramat rozgrywa się na tle niegasnącego konfliktu w Donbasie. Obydwie strony oskarżają się o łamanie porozumień trójstronnych. W zeszłym tygodniu prorosyjscy separatyści ostrzelali pozycje armii ukraińskiej w pobliżu miejscowości Zołote na terenie Donbasu.

To kolejny incydent w rejonie, w którym walki miały zostać wstrzymane. Na początku października ustaliła to trójstronna grupy do spraw Donbasu podczas spotkania przedstawicieli Ukrainy, Rosji, separatystów i OBWE w Mińsku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(108)
jurant
3 lata temu
Może przemycali broń . Normalna rzecz .
Prawidlowo !
3 lata temu
Zolnierze wykonali tylko swoje zadanie ,
No i dobrze z...
3 lata temu
Sprawdxali bo czesto jest przemyt narkotykow, broni itp. Co takiego dziwnego ze wykonuja swoja prace.
ch
3 lata temu
jestem za kremacją
Donpol
3 lata temu
Pies tropiący jak sama nazwa wskazuje jest od tropienia. Jeśli ktoś ma psa, który ma tyle zdolności jak ten z tego pseudo artykuły to daje 100 tys od ręki
janusz
3 lata temu
co w tym dziwnego jak przewozili zmarłego w zwykłej trumnie którą sami zamknęli i nic się nie stało jak otworzyli! straszny mi dramat w obliczu wojny i samej śmierci!
imigrant
3 lata temu
Tam nie ma żadnej granicy!
wQ
3 lata temu
Jaka Ługańska Republika Ludowa??? To okręg zajęty przez Rosję bezprawnie. To jest teren Ukrainy i nie ma tam żadnej granicy. A zaglądać to powinni sobie w spodnie, a nie do trumny!
Obatel
3 lata temu
Ze względu na drastyczność czego? Każdy z nas tam wyląduje.
qwerty
3 lata temu
Tak Ukraińcy szanują zwłoki - skąd my to znamy?
vgt
3 lata temu
przeciez to normalna SPRWA, po co komu ma taki artykul sluzyc? chyba to nie tylko durnota autora ale chyba mial nakazane napisac taki art
huron
3 lata temu
Mój ojciec opowiadał jak w w 2 wojnie światowej przemycali w trumnach mięso do miasta. Niemcy nie pokapowali się od razu i kilka tokach transportów udało się zrealizować. Ryzyko było. A obecnie widać że ta metoda jest spalona.
Kazik.....
3 lata temu
I co w tym dziwnego ..... Przecież to granica i to zwaśnionych państw..... To nie rodzina tego zmarłego wymyśliła przemyt.....
ett
3 lata temu
dramat dramatem poganiany normalnie...
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić