Przymusowe lądowanie. Wszystko przez zepsutą toaletę

Lecący z Nowego Jorku do Paryża samolot linii OpenSkies musiał lądować w irlandzkim mieście Shannon. Pasażerowie nie mogli skorzystać z pokładowej toalety.

Obraz
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons - Uznanie Autorstwa CC BY

Ubikacja na pokładzie Boeinga 767 zepsuła się ok. 90 minut przed planowanym lądowaniem. Wówczas maszynę przekierowano na irlandzkie lotnisko, na którym 172 pasażerów mogło udać się za potrzebą. W tym czasie fachowcy naprawili kłopotliwą usterkę - donosi "Independent".

Nieplanowany postój był efektem skarg podróżujących. Ostatecznie samolot wylądował w Paryżu z dwugodzinnym opóźnieniem. Jak dotąd linie British Airways, do których należy OpenSkies, nie wydały w tej sprawie oświadczenia.

Lotnisko w Shannon jest najdalej wysuniętym na zachód portem lotniczym Europy. Z tego powodu samoloty lecące z Ameryki dość często lądują na nim awaryjnie, zazwyczaj z przyczyn usterek technicznych lub problemów zdrowotnych pasażerów. Taki incydent wydarzył się m.in. 24 grudnia. Wówczas maszyna lecąca z Toronto do Londynu musiała wylądować, gdy u 10-letniego pasażera nastąpiło zatrzymanie akcji serca. Chłopiec zmarł na lotnisku.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie