Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na

Samochód Google'a po raz pierwszy spowodował wypadek

4
Podziel się:

Autonomiczne samochody Google'a jeżdżą po ulicach od sześciu lat. W tym czasie uczestniczyły w przynajmniej 17 wypadkach, ale każdy z nich był winą innych kierowców. Tym razem było inaczej.

Domyślny opis zdjęcia na stronę główną
Domyślny opis zdjęcia na stronę główną (youtube.com)

Autonomiczny Lexus SUV Google'a wjechał w autobus. Próbując skręcić w prawo, natrafił na worki z piaskiem. Zatrzymał się więc, by ponownie włączyć się do ruchu. Widząc nadjeżdżający autobus "myślał", że ten zwolni, by go przepuścić. Tak się jednak nie stało i samochód wjechał w bok autobusu - możemy przeczytać w oficjalnym raporcie z wypadku złożonym w Departamencie Pojazdów Mechanicznych (DMV) w Kaliforni.

Samochód Google'a poniósł pewne szkody. Lewy zderzak, koło i czujniki zostały uszkodzone. Na szczęście nikomu nic się nie stało. W momencie kolizji autobus jechał około 25 km/h, a Lexus dopiero włączał się do ruchu, więc siła zderzenia była niewielka.

Aż dziwne, że dopiero teraz doszło do pierwszej kolizji. Samochody Google'a mają już na swoim koncie ponad 1.600.000 przejechanych kilometrów. Stłuczka ta pomoże im udoskonalić parametry oprogramowania. Pierwsza zmiana: duże pojazdy są mniej skłonne do ustępowania pierwszeństwa.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(4)
to jeszcze ni...
7 lat temu
jeździ zgodnie z przepisami więc musiało się w końcu coś stać. normalnie kierowcy mało zwracają uwagę na przepisy w więcej wykonują intuicyjnie i z nawyków. taka maszyna się nie dostosuje do poruszania wśród ludzkich kierowców. chyba że nagle zakażą prowadzenia samochodów ludziom i wprowadzą maszyny, wtedy rzeczywiście może nie będzie zderzeń.
gość
7 lat temu
Natrafił na worki z piaskiem?Czy automat nie zauważył ? Bo np pole widzenia kamery/innych sensorów ich nie obejmowało i/lub zbyt późna prawidłowa interpretacja przeszkody."Myślał" (obliczał) ,że autobus przepuści bo to wynikało z faktycznie obowiązującego pierwszeństwa w tym konkretnym przypadku zaimplementowanego w algorytmie poruszania auta , czy może ten algorytm ma nieprawidłową definicję i/lub reakcję na takie przypadki? Czytam i wnioskuję z tego co zawarto w artykule. Więc gdzie jest błąd? Wydaje się, że algorytm poruszania się tego cuda oprócz hierarchiczności przepisów powinien przewidywać i obsłużyć sytuacje potencjalnie niezgodnego poruszania się innych uczestniczących pojazdów i wtedy kontynuując poruszanie dostosowuje się do faktycznie obowiązującej sytuacji na drodze a nie koniecznie tej wynikającej z przepisów. Czy to wina sprzętu? Np zbyt dużo analizowanych sytuacji/póżna reakcja i CPU , zasięg widzenia i itp nie zdążył obrobić bo za wolny. Czy może inna przyczyna
werfrf
7 lat temu
zawsze może trafić się zdarzenie które nie da się przewidzieć i nie da się żeby nie myśląca maszyna coś zrobiła w takiej sytuacji mądrego. Ten samochód google to póki co zabawka która długo bedzie zawodzić. Wystarczy na polskie drogi ją dać to komputer się spali :D:D
hmmm
7 lat temu
Zobaczycie co będzie jak oprogramowanie będzie kopiowane w tysiącach kopii lub aktualizowane w czasie jazy. Reset przy 130 na autostradzie - spoko, lub wsiadasz i wjeżdzasz w dom sąsiada - rewelacja
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić