Ta reklama wywołała wielkie oburzenie. "Jest obleśna!"

Firma Logbar, która zdecydowała się reklamować swoje urządzenie wizerunkiem mężczyzny podrywającego młode Japonki, została skrytykowana w sieci.

Obraz
Źródło zdjęć: © Youtube.com

Ili to idealny gadżet dla turystów. Dyskretne urządzenie, które pozwala natychmiastowo i dokładnie przetłumaczyć wszystko w trzech językach, szybko zdobyło uznanie w świecie technologii. Internet zaczęła natomiast podbijać jego reklama. Jednak nie dlatego, że wywołała zachwyt.

Główną postacią reklamówki jest Dean. Brytyjczyk, który "uzbrojony" w urządzenie próbuje poderwać kilka kobiet na ulicach Tokio, proponując im pocałunek. Porozumiewa się z nimi używając urządzenia. Tłumaczy im, że całowanie obcych w Wielkiej Brytanii jest "bardzo normalne". Jedna z odmawiającym mu kobiet odpowiada jednak, że "To jest Japonia!", po czym ucieka z krzykiem.

Na tokijską firmę Logbar spadła lawina krytyki. Użytkownicy mediów społecznościowych określili reklamę mianem obleśnej. Sporo było też takich, którzy stwierdzili, że firma promuje napastowanie kobiet w Japonii.

Stworzyliście jedno z najbardziej niesamowitych urządzeń w ostatnich latach i reklamujecie je jako gadżet dla molestujących japońskie kobiety? - pytał jeden z oburzonych internautów.

Wybrane dla Ciebie