Wielka Brytania wydała 16 milionów funtów na zepsute testy na koronawirusa

Władze Wielkiej Brytanii starają się o zwrot 16 milionów funtów (ponad 83 milionów złotych) za zakupione testy, które okazały się wadliwe. Downing Street zapłaciła tę sumę dwóm chińskim firmom.

Testy na koronawirusa, które zakupiła Wielka Brytania, były wadliwe
Źródło zdjęć: © Getty Images | Morris MacMatzen

Za stworzeniem testów na koronawirusa stoją dwie firmy. Mowa o AllTest Biotech i Wondfo Biotech, które twierdziły, że ich produkty spełniają wszystkie normy zdrowotne, bezpieczeństwa i środowiskowe, które zostały określone przez Unię Europejską.

Wielka Brytania wydała 16 milionów funtów na zepsute testy na koronawirusa

Urzędnicy zdrowia publicznego zweryfikowali wszystko na papierze, a dyplomaci zostali wysłani do Chin, żeby lepiej przyjrzeć się testom. Te jednak okazały się wadliwe - nie wykrywały przeciwciał skierowanych przeciwko koronawirusowi. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wielkiej Brytanii przyznał, że koszty zostaną odzyskane na tyle, na ile jest to możliwe.

Testy na wykrywanie przeciwciał miały zostać wykorzystane podczas szczytu zachorowań. W przeciwieństwie do testów na antygeny, które określają, czy organizm jest zainfekowany czy nie, testy na przeciwciała wykrywają, że dana osoba przeszła infekcję i od jakiego czasu jest zdrowa.

Brytyjscy urzędnicy chcą zwrócić wadliwe testy, jednak Chińczycy zarzucają im niezrozumienie tego, jak działają testy i wyolbrzymienie ich użyteczności. Wondfo powiedział chińskiej gazecie "Global Times", że jego produkt był przeznaczony wyłącznie jako suplement dla pacjentów, którzy już wcześniej uzyskali wynik pozytywny na obecność wirusa.

Zobacz także: Rząd śledzi osoby objęte kwarantanną? Ekspert opowiada o początkach epidemiologii

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Istny wysyp, są ich miliony. Leśnicy oczarowani. "Niesamowite wrażenie"
Istny wysyp, są ich miliony. Leśnicy oczarowani. "Niesamowite wrażenie"
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's
Molo w Sopocie oblężone. Turyści spędzają Wielkanoc nad Bałtykiem
Molo w Sopocie oblężone. Turyści spędzają Wielkanoc nad Bałtykiem