Wojna prezydentów. Obama jednak nie puścił obelg płazem

39

Barack Obama odwołał spotkanie z kontrowersyjnym prezydentem Filipin. Powodem była wcześniejsza wypowiedź Rodrigo Duterte, który w niewybrednych słowach mówił o amerykańskim prezydencie.

Wojna prezydentów. Obama jednak nie puścił obelg płazem
(Saul LOEB MANMAN DEJETO / AFP)

Obama miał spotkać się z Duterte na szczycie Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej. W jednej z wypowiedzi potwierdził, że poruszy temat praw człowieka i bezprawnych morderstw, do których filipiński prezydent ma inspirować bojówki w ramach oczyszczania kraju z przestępczości narkotykowej. W odpowiedzi Duterte powiedział, że jeśli to nastąpi, "sk** Obamę wyzwie na forum publicznym". Dodał jeszcze, że "będą się tarzać w błocie jak dwie świnie", jeśli poruszy ten temat.

Obama początkowo spokojnie zareagował na te słowa. Ponoć poprosił swoich pracowników, by wybadali sytuację, czy możliwa jest konstruktywna, produktywna rozmowa. Najwyraźniej raport przyniósł odpowiedź negatywną, ponieważ jeszcze tego samego dnia spotkanie odwołano. Zamiast z Duterte Obama wyznaczył spotkanie z prezydent Korei Południowej, Park Geun-hye.

Od 30 czerwca 2016 roku na Filipinach zamordowano 2400 osób związanych z narkotykami. Czystki zarządzone zostały przez prezydenta Duterte, który wielokrotnie zaznaczał, że "kampania przeciwko narkotykom będzie trwać, dopóki nie zginie ostatni diler, ostatni producent".

Autor: Bartosz Nowak

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Zobacz także:

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić