"Złodzieje i szpiedzy", czyli długouchy ronin znów na szlaku

Ninja, samurajskie pojedynki i sztuka adorowania kamieni. Czy to nie za dużo nawet jak na Usagiego?

Obraz
Źródło zdjęć: © materiały promocyjne

Usagi to królik i ronin, który przemierza Japonię ery Edo. W 30. już tomiku swoich przygód o tytule „Złodzieje i szpiedzy” nie ma łatwo. Autor serii Stan Sakai stawia tym razem na jeszcze więcej walk i bardziej eksponuje humor. Tradycyjnie Usagi staje się nieco mimochodem bohaterem spisków, porwań i pojedynków. Honor nie pozwala mu jednak zostawić potrzebującego – na szczęście jest też świetnym szermierzem…

Obraz
© materiały promocyjne

„Złodzieje i szpiedzy” to kilka krótszych historii, które praktycznie nie są ze sobą powiązane fabularnie. W każdej dużo się dzieje. Sakai różnicuje jednak i charakter, i tempo prowadzenia akcji. Część fabuł to klasyczne przygodówki, ale nie brakuje także poważniejszych, wręcz z filozoficznym zacięciem historii. Taka właśnie jest opowieść o samurajach, którzy niosą kamień z odległych gór. Wygląda on jak tysiące innych otoczaków znad rzeki, ale w imię zaspokojenia kolekcjonerskiej żądzy i estetycznego snobizmu zginie za niego wielu.

Obraz
© materiały promocyjne

*Bardzo ciekawie wypadają też dwie inne przygody. *W jednej Usagi będzie chciał pomścić w pojedynku mistrza parzenia herbaty, a jego przeciwnikiem będzie Europejczyk ze szpadą! W drugiej droga długouchego ronina przetnie się ze ścieżką samuraja o drewnianej dłoni. Wykorzystanie wątku europejskiego, który wcześniej prawie nie był obecny w serii, może przynieść jej nową jakość. Dobrze równoważy to klasyczna samurajska walka, w której honor i dobro ostatecznie zwyciężają.

Obraz
© materiały promocyjne

Ciekawym krokiem jest też postawienie na humor, który Sakai wykorzystuje także jako pointę. Daje to zaskakująco lekki efekt, tym bardziej, że sam Usagi zostaje pokazany jako ktoś, kto jest tylko elementem większej układanki, a jego działania mają ograniczony wpływ na rzeczywistość. Dobrze to widać w historii o skojarzonym małżeństwie – choć królik rozdaje w niej karty, to sam okazuje się kartą w talii innych graczy. Wrażenie robi też odrobina erotyki, którą Sakai wprowadził z dużą gracją.

Obraz
© materiały promocyjne

Autor: Łukasz Chmielewski

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 06.03.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 06.03.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Biały Dom o bezwarunkowej kapitulacji Iranu. To decyzja Trumpa
Biały Dom o bezwarunkowej kapitulacji Iranu. To decyzja Trumpa
Femke Bol wzięła ślub. Zdecydowała się na czarną suknię
Femke Bol wzięła ślub. Zdecydowała się na czarną suknię
Nie poleciał na wakacje do Egiptu. Trafił prosto do celi
Nie poleciał na wakacje do Egiptu. Trafił prosto do celi
Wojnę z Ukrainą. Rosja zakazuje rekrutacji z tych afrykańskich krajów
Wojnę z Ukrainą. Rosja zakazuje rekrutacji z tych afrykańskich krajów
Pogrzeb Adama Chełstowskiego. Pośmiertny medal od państwowych władz
Pogrzeb Adama Chełstowskiego. Pośmiertny medal od państwowych władz
Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. "Kazali sobie radzić"
Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. "Kazali sobie radzić"
"Najbardziej tajemniczy mieszkaniec lasu". Przypomina kota domowego
"Najbardziej tajemniczy mieszkaniec lasu". Przypomina kota domowego
Pułapka była w Bałtyku. Dramat młodego wieloryba
Pułapka była w Bałtyku. Dramat młodego wieloryba
Kontrola na budowie w Niemczech. Polacy wśród wyzyskiwanych pracowników
Kontrola na budowie w Niemczech. Polacy wśród wyzyskiwanych pracowników
Francuski lotniskowiec na Morzu Śródziemnym. Rosjanie z fałszywą stroną mera Paryża
Francuski lotniskowiec na Morzu Śródziemnym. Rosjanie z fałszywą stroną mera Paryża
48-latek i nieobyczajny wybryk. Wpadł przez wpis w sieci
48-latek i nieobyczajny wybryk. Wpadł przez wpis w sieci