Górale nabijają ich w butelkę. Uwierzyli w "złoty biznes" na Podhalu

Słynne: jak zarobić, żeby się nie narobić, nie przestaje być aktualne. "Gazeta Krakowska" opisuje historie osób, które uwierzyły, że zakup apartamentu u podnóża Tatr to prawdziwa żyła złota. Wystarczy wziąć kredyt, przemyśleć kilka szczegółów, a potem zacząć czerpać zyski, bez większego wysiłku. Ale czy na pewno tak jest? Przybywa tych, którzy nie dają sobie rady i muszą sprzedać zadłużoną nieruchomość.

W Zakopanem można zarobić, ale trzeba wiedzieć, jak to zrobićW Zakopanem można zarobić, ale trzeba wiedzieć, jak to zrobić
Źródło zdjęć: © Pixabay

Pomysł wydaje się być genialny w swojej prostocie. Kupujesz apartament, który będzie sam na siebie zarabiał, a potem liczysz pieniądze. Bo przecież w Zakopanem turystów nigdy nie zabraknie, prawda?

Nic dziwnego, że ofert w stylu: "Kup apartament i zarabiaj nawet X proc. w skali roku", nie brakuje i nadal cieszą się sporym zainteresowaniem. Po pierwsze – obiecują zysk bez większego wysiłku. Po drugie – właściciel apartamentu zyskuje miejsce, w którym sam, w razie potrzeby, może się zatrzymać.

Oferta nie do odrzucenia? Osób, które tak właśnie pomyślały i wpadły w pułapkę, nie brakuje. O pomyśle na biznes, który miał być "strzałem w dziesiątkę", a okazał się być raczej "strzałem w kolano", informuje "Gazeta Krakowska". – Wielu szybko przekonało się, że wizja dobrobytu sprzedawana przez deweloperów nijak się ma do rzeczywistości – czytamy.

Pan Marek, mieszkaniec Warszawy, dobrze zarabia. Dlatego nie miał problemu z otrzymaniem kredytu na zakup apartamentu. – Na wkład własny miałem, część pożyczyłem od rodziców. Uznałem, że będzie to dobra lokata pieniędzy. Liczyłem, że kredyt mocno mnie nie obciąży, bo będę go spłacał z wynajmu – wyjaśnia mężczyzna, cytowany przez "Gazetę Krakowską".

Apartament trzeba było sprzedać

Pan Marek wszystko przemyślał. A przynajmniej tak mu się wydawało. Znalazł firmę, która będzie za niego wynajmować apartament, znalazł też firmę sprzątającą. Mężczyzna nie musiał wyjeżdżać z Warszawy, a biznes się kręcił. Do czasu.

Pierwszy zgrzyt był po 15 sierpnia, gdy był najazd na Zakopane. Turyści wyjechali, za dwa dni mieli przyjechać kolejni. Przyjechali, ale w międzyczasie sprzątaczki nie dotarły – wspomina pan Marek.

Po tym incydencie mężczyzna stracił klientów i "zarobił" negatywne opinie w sieci. Ale był to jedynie początek problemów. Koszty utrzymani apartamentu wzrosły, a zarobek był niewielki. Jak się okazało, poza sezonem nie wystarczyło nawet na spłatę raty kredytu. Ostatecznie pan Marek zdecydował się na sprzedaż obciążonego kredytem apartamentu.

Kilku właścicieli w kilka lat

To tylko jedna z wielu podobnych historii. Niektóre obiekty – apartamenty, pensjonaty i inne obiekty na wynajem – w ciągu kilku lat mają kilku właścicieli.

Biznes hotelarski to nie jest dochód pasywny. Pieniądze w tym biznesie są z pracy ludzkich rąk. Wizja "kup apartament, on będzie sam na siebie zarabiał, a ty będzie liczył pieniądze" jest bardzo, bardzo ryzykowna – wyjaśnia w rozmowie z "GK" Emila Glista z agencji JointSystem, która zajmuje się doradztwem dla branży turystycznej w górach.

Jak dodaje, ludzie popełniają pewien błąd – kupują wizję dobrego biznesu, nie posiadając wiedzy na temat tego, jak go właściwie poprowadzić. Błędnie zakładają też, że sezon w Zakopanem trwa przez cały rok, zapominając, że są miesiące, w których właściwie nie ma zysków, są za to koszty. A konkurencja jest ogromna. – Nikt takim klientom nie mówi, że aby zarabiać, trzeba po prostu pracować – podkreśla Emilia Glista.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Miała oszukać 14 osób. Prezydent Kołobrzegu nie chce "przeczesywać" konta
Miała oszukać 14 osób. Prezydent Kołobrzegu nie chce "przeczesywać" konta
Ksiądz wrzucił post. Zwrócił się bezpośrednio. "Napisz SMS"
Ksiądz wrzucił post. Zwrócił się bezpośrednio. "Napisz SMS"
Modlitwa i solidarność z osobami skrzywdzonymi. Wydarzenia w parafiach w całej Polsce
Modlitwa i solidarność z osobami skrzywdzonymi. Wydarzenia w parafiach w całej Polsce
Niemieckie media o Radzie Pokoju. "Przypomina klub Trumpa w Mar-a-Lago"
Niemieckie media o Radzie Pokoju. "Przypomina klub Trumpa w Mar-a-Lago"
Krzyżówka dla miłośników kolei. Ile wiesz o pociągach?
Krzyżówka dla miłośników kolei. Ile wiesz o pociągach?
Basia wyszła do szkoły. Zniknęła. Mija 26 lat od zaginięcia
Basia wyszła do szkoły. Zniknęła. Mija 26 lat od zaginięcia
Suszysz tak pranie w suszarce? To dlatego pozostaje wilgotne
Suszysz tak pranie w suszarce? To dlatego pozostaje wilgotne
Była 2:38 w głębi lasu. Nagle się pojawiły. Zaledwie kilka sekund
Była 2:38 w głębi lasu. Nagle się pojawiły. Zaledwie kilka sekund
Tajemnicza śmierć 14-latki. Była pod opieką babci. Głos z prokuratury
Tajemnicza śmierć 14-latki. Była pod opieką babci. Głos z prokuratury
Jak używać taśmy malarskiej? Zrób tak, a nie zostawi śladów
Jak używać taśmy malarskiej? Zrób tak, a nie zostawi śladów
10 skrzyń w środku lasu. Leśnicy nagrani. To element planu
10 skrzyń w środku lasu. Leśnicy nagrani. To element planu
Wiedeńskie lotnisko czasowo wstrzymało loty. Pogoda paraliżuje ruch
Wiedeńskie lotnisko czasowo wstrzymało loty. Pogoda paraliżuje ruch