W Biedronce nie mógł uwierzyć. "Wyjąłem telefon i szybko pstryknąłem dwie fotki"
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Poszedł do Biedronki na podstawowe zakupy, do dziś zbiera szczękę z podłogi. Z pozoru niewielka zbieżność cen popularnych produktów, panu Pawłowi dała mocno do myślenia. Z klientem sieci udało się porozmawiać dziennikarzom z portalu Fakt.pl.