Wystawił emerytce rachunek na 11 tys. zł. "Kto panu dał mój numer?"

Miała być nagroda, a wyszedł kredyt do spłacenia. Pani Anna była do tego stopnia oszołomiona ofertą sprzedawcy, że nie zauważyła nic niestosownego w tym, że za "bezpłatny prezent" ma zapłacić 11 tys. zł.

Starszych ludzi gubi ufność. Wielu nie zakłada, że ktoś może chcieć ich po prostu oszukać
Źródło zdjęć: © money.pl
Martyna Kośka

Emerytowana pani Anna dostała zaproszenie na pokaz różnych produktów – od garnków przez pościele po sprzęt rehabilitacyjny. Nie zdecydowała się nic kupić, ale "szczęście się do niej uśmiechnęło" i "wygrała" główną nagrodę, która składała się z materaca, odkurzacza wodnego, 19-częściowego zestawu garnków oraz maty do gimnastyki. Jej historię opisuje portal WP Finanse.

Choć warunkiem przyznania nagrody była zapłata 1500 zł zaliczki, pani Annie nie zapaliła się czerwona lampka ostrzegawcza. Zapewniana o tym, jakie szczęście ją spotkało, pani Anna nie zauważyła też nic niestosownego w tym, że nagroda, niby bezpłatna, ma kosztować 11 tys. zł. Emerytka nie dysponowała takimi pieniędzmi, więc z pomocą przedstawicieli firmy złożyła wniosek o kredyt.

Dopiero rodzina uświadomiła pani Annie, że dała się oszukać. Kobieta natychmiast skontaktowała się ze sprzedawca, który wyjaśnił, że nie może odstąpić od umowy, bo to uprawnienie nie przysługuje w odniesieniu do produktów przecenionych. Zaproponował obniżenie ceny o połowę.

Obejrzyj: UOKiK walczy z oszustwami. "Minimalizujemy ryzyko"

To w dalszym ciągu nie przekonywało kobiety, która dopiero po przemyśleniu sprawy zrozumiała, że przepłaciła za produkty o trudnej do określenia jakości.

Dziennikarz WP skontaktował się z Patrykiem K., który w imieniu firmy Panamera zawarł z emerytką umowę. Sprzedawca nie chciał jednak udzielić żadnych odpowiedzi – a nawet więcej, miał pretensję, że dziennikarz w ogóle śmie poddawać w wątpliwość jego działania.

Po pierwsze, u nas nikt niczego nie wygrywa. Po drugie, nie wiem o kim pan mówi, i kto dał panu mój numer? Ten ktoś najpierw powinien skontaktować się ze mną i zapytać, czy mam ochotę na rozmowę. Tyle mam do powiedzenia - stwierdził przedstawiciel Panamery i się rozłączył.

Kilka dni po tej rozmowie strona firmy Panamera zniknęła.

Wybrane dla Ciebie
Mają 259 mieszkańców. Wszyscy mężczyźni poszli na wojnę
Mają 259 mieszkańców. Wszyscy mężczyźni poszli na wojnę
Nietypowe karteczki na butelkach w Biedronce. "Pracownik został pouczony"
Nietypowe karteczki na butelkach w Biedronce. "Pracownik został pouczony"
Pochowali króla Romów. Złota trumna i białe konie
Pochowali króla Romów. Złota trumna i białe konie
Wyjechali na patrol. Był zaskoczony. Stał i wpatrywał się w auto
Wyjechali na patrol. Był zaskoczony. Stał i wpatrywał się w auto
Rosnące napięcie USA–Iran. Norwegia ogranicza obecność wojskową
Rosnące napięcie USA–Iran. Norwegia ogranicza obecność wojskową
Miała oszukać 14 osób. Prezydent Kołobrzegu nie chce "przeczesywać" konta
Miała oszukać 14 osób. Prezydent Kołobrzegu nie chce "przeczesywać" konta
11-latkowie okradali seniorów. Sceny w polskim mieście
11-latkowie okradali seniorów. Sceny w polskim mieście
Ksiądz wrzucił post. Zwrócił się bezpośrednio. "Napisz SMS"
Ksiądz wrzucił post. Zwrócił się bezpośrednio. "Napisz SMS"
Modlitwa i solidarność z osobami skrzywdzonymi. Wydarzenia w parafiach w całej Polsce
Modlitwa i solidarność z osobami skrzywdzonymi. Wydarzenia w parafiach w całej Polsce
Niemieckie media o Radzie Pokoju. "Przypomina klub Trumpa w Mar-a-Lago"
Niemieckie media o Radzie Pokoju. "Przypomina klub Trumpa w Mar-a-Lago"
Krzyżówka dla miłośników kolei. Ile wiesz o pociągach?
Krzyżówka dla miłośników kolei. Ile wiesz o pociągach?
Basia wyszła do szkoły. Zniknęła. Mija 26 lat od zaginięcia
Basia wyszła do szkoły. Zniknęła. Mija 26 lat od zaginięcia