Aż 75 mln dolarów. Najdroższy dokument w historii. Prognozy są fatalne
Dokument "Melania", zrealizowany dla Amazon MGM Studios kosztem około 75 mln dolarów, trafia do kin jako najdroższa produkcja dokumentalna w historii.
Film przedstawia 20 dni z życia Melanii Trump poprzedzających inaugurację Donalda Trumpa w 2025 roku i powstał pod bezpośrednim nadzorem redakcyjnym bohaterki.
Podczas czwartkowej premiery w Waszyngtonie prezydent USA wraz z pierwszą damą publicznie chwalili produkcję.
Produkcja spotyka się jednak z ostrą krytyką branży, która podważa jej wiarygodność, etykę oraz sens finansowy, wskazując na słabe prognozy box office i polityczny kontekst projektu.
Eksperci powątpiewają też w komercyjny sukces dokumentu. Prognozy prezentują się fatalnie. Według Boxoffice Pro, "Melania" może liczyć na otwarcie na poziomie 2-5 mln dolarów. Harry Enten z CNN zaznaczył, że przy kosztach sięgających 75 mln dolarów "to nie są dobre liczby". Przewidywał poza tym brak tłumów w kinie.
"The Daily Beast" wprost pisze o "próżnościowym dokumencie", przypominając, że nawet największe hity gatunku nie operowały takimi budżetami.
"Nie posiada integralności"
Wątpliwości budzi niekiedy także rzetelność projektu. Julie Cohen, współreżyserka "RBG", stwierdziła na łamach "New York Timesa", że film pod tak ścisłą kontrolą bohaterki "nie posiada integralności artystycznej ani dziennikarskiej", a skala inwestycji wskazuje na to, że "Amazon kupuje coś więcej niż tylko film".
Trwający 104 minuty dokument ma rzekomo gwarantować "bezprecedensowy dostęp" do kulis władzy i prywatności pierwszej damy: od przygotowań do uroczystości, przez rozmowy dyplomatyczne, aż po sferę rodzinną i modę.
- To nie jest dokument, to film, który zabiera widza w kinową podróż - ocenił producent Marc Beckman w rozmowie z FOX News.