"Musieliśmy zrobić przerwę". Łatwogangowi zostało niewiele

Zmęczenie momentami daje się we znaki. W niedzielę (24 maja) nad ranem Łatwogang udał się na kolejną drzemkę, by nieco odpocząć w trakcie rowerowej ekspedycji dla Maksa. - Musieliśmy zrobić przerwę - mówił po wznowieniu jazdy. Największy do tej pory przelew dotarł w sobotę późnym wieczorem. Kuchnia Vikinga wpłaciła 868 001 zł.

Łatwogang jedzie rowerem dla Maksia.Łatwogang jedzie rowerem dla Maksia.
Źródło zdjęć: © YouTube | Łatwogang
Mateusz Domański

Aktualizacja: w niedzielę przed godziną 9:00 udało się zebrać 12 mln zł.

Łatwogang podjął się ogromnego wyzwania, jakim jest bez wątpienia pokonanie rowerem trasy z Zakopanego do Gdańska (700 km) w około 40 godzin. A wszystko po to, by zebrać 12 mln zł dla Maksa, który cierpi na śmiertelną chorobę genetyczną - dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD).

W trakcie jazdy przytrafiają się momenty, w których musi nieco odpocząć. Tak było w nocy z soboty na niedzielę. O 0:30 zszedł z roweru, wsiadł do busa i powiedział, że źle się czuje. Zapadła decyzja o drzemce. Ostatecznie na rower powrócił o 1:40.

Później musiał zrobić jeszcze jedną drzemkę. Spał około dwóch godzin do okolic 6:00, po czym znów wsiadł na rower i zwrócił się do oglądających:

Musieliśmy zrobić przerwę na spanie, bo nie było szans dojechać - mówił, będąc w gminie Aleksandrów Kujawski.

Później przekazywał, że czuje się już dużo lepiej, ale przed snem było już naprawdę kiepsko - opadał z sił. Po 6:00 doszło jeszcze do krótkiej przerwy z uwagi na problemy techniczne, o czym Łatwogang informował w rozmowie z Kanałem Zero.

Cel już osiągnięty

Nadwyżka ze zbiórki ma być przeznaczona na dziecko, które cierpi na tę samą chorobę, o czym Łatwogang informował w rozmowie z Kanałem Zero.

Około godz. 8:00 w niedzielę udało się dotrzeć do Torunia, gdzie organizatora akcji pozdrawiało mnóstwo osób.

Największy do tej pory przelew dotarł w sobotę późnym wieczorem. Kuchnia Vikinga wpłaciła 868 001 zł.

Łatwogang początkowo informował, że jeśli zdoła uzbierać kwotę 12 mln zł przed dotarciem do Gdańska, to wróci do Zakopanego również na rowerze. W trakcie podróży jednak zweryfikował te ambitne plany, uznając, że nie jest to możliwe do realizacji.

Niedawno Łatwogang prowadził charytatywny stream na rzecz Cancer Fighters. Dla dzieci chorujących na raka uzbierał ponad 282 mln zł.

Wybrane dla Ciebie