Polowanie na opozycję w Turcji. Mocne słowa. Erdogan "stracił rozum"
Policja wtargnęła do siedziby największej partii opozycyjnej Turcji, aby usunąć z niej odsunięte kierownictwo ugrupowania. Służby mundurowe i tłumy zwolenników CHP zgromadziły się przed bramami siedziby partii po tym, jak biuro gubernatora Ankary wydało nakaz usunięcia członków CHP powiązanych z odsuniętym liderem Ozgurem Ozelem.
- Ergodan nakazał policji nalot policji. Użył gazu, pobił nas pałkami, zdewastował partię i wyrzucił na ulicę. Tylko po to, żeby się nas pozbyć i oddać partię w ręce przeciwnika, którego pokona - mówił Ozel.
Sąd w Ankarze unieważnił w czwartek kongres CHP z 2023 r., na którym wybrano dotychczasowego przewodniczącego Ozela. Sąd odsunął go od pełnienia obowiązków i przywrócił na stanowisko byłego szefa partii Kemala Kilicdaroglu. Ozel mówił, że dokonuje się masakra demokracji, a kraj staje się reżimem.
- Wtargnęli do naszej siedziby, użyli gazu łzawiącego, bili nas pałkami, splądrowali budynek partii i wyrzucili nas z niego - mówił w niedzielę. Dodał, że Erdoğan "stracił rozum", biorąc pod uwagę fakt, że atak jest częścią prezydenckich działań "mających na celu wygranie nadchodzących wyborów" zaplanowanych na 2028 r.
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.