Był "Małym Herkulesem". Dorósł i mocno się zmienił

1 z 9Mały siłacz

Richard Sandrak przed laty był najsilniejszym chłopcem na świecie. Swoją muskulaturą wpędzał w kompleksy niejednego faceta. Nazywano go "Małym Herkulesem".

2 z 9Wczesne początki

Amerykanin zaczął trenować w wieku... 3 lat. Aby wzmocnić swoje ciało, podnosił lekkie hantle. Równolegle uprawiał sporty walki.

3 z 9Rekordzista

Jako ośmiolatek wyciskał 95 kg. Unikalny wygląd i umiejętności w szybkim czasie przyniosły mu sławę. Nakręcono o nim nawet film dokumentalny pt. "Najsilniejsze dziecko świata".

4 z 9Wysoka cena sławy

Sandrak ciężko pracował na swój sukces, ale nie z własnej woli. To jego ojciec zrobił z niego gwiazdę. Codziennie zmuszał go do robienia setek pompek i przysiadów.

5 z 9Przełom

Chłopak porzucił treningi, gdy jego tata trafił do więzienia za znęcanie się nad żoną. Sandrak miał wtedy 11 lat.

6 z 9Zerwane więzi

Obraz
© Youtube.com | Inside Edition

Choć dziś Sandrak nie utrzymuje kontaktów z ojcem, nie ma mu za złe, że zrobił z niego "Małego Herkulesa".

7 z 9Nowy człowiek

Obecnie ciało kulturysty nie przypomina tego sprzed lat. Po imponujących bicepsach i sześciopaku zostało tylko odległe wspomnienie.

8 z 9Sport w sercu

Porzucenie treningów nie oznacza jednak, że Sandrak na dobre pożegnał się ze sportem. Teraz m.in. biega po to, aby utrzymać dobrą kondycję.

9 z 9Nowa kariera

24-latek pracuje jako kaskader w Universal Studio Hollywood. Zapewnia, że jest dumny ze swojej przeszłości i nie zamieniłby jej na inną.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie