Sąd w Szwajcarii bez litości. 25-latka skazana na więzienie za szaleńcze rajdy
Szwajcarski Federalny Sąd w Lozannie utrzymał wyrok czterech lat więzienia dla 25-letniej mieszkanki kantonu Glarus, skazanej za wielokrotne naruszenia przepisów drogowych. Kluczowym dowodem były nagrania z telefonu kobiety, na których zarejestrowała przejazdy z prędkościami sięgającymi aż 238 km/h.
O sprawie informuje portal "auto-motor-und-sport.de". Jak podaje, pierwszym impulsem do wszczęcia działań były pliki wideo znalezione w telefonie kobiety podczas czynności policyjnych prowadzonych w innym postępowaniu.
Filmiki ukazywały aż kilka poważnych przekroczeń prędkości, jakich dopuściła się w 2021 r., a w pięciu przypadkach - jak ustalił sąd - nastąpiło złamanie limitu szybkości jazdy, po którym w Szwajcarii kwalifikuje się czyn jako "szczególnie ciężkie naruszenia zasad ruchu drogowego".
Serwis przypomina również, że na szwajcarskich autostradach obowiązuje ograniczenie prędkości do 120 km/h. Przekroczenie tego limitu o ponad 80 km/h jest tam uznawane za bardzo poważne złamanie prawa.
Nagranie z A3: co najmniej 238 km/h nocą. Sąd w Szwajcarii bez litości. 25-latka skazana za szaleńcze rajdy
Za najpoważniejszy epizod, jak podaje "auto-motor-und-sport.de", uznano przejazd z 25 czerwca 2021 r. na autostradzie A3, gdzie - według ustaleń - kierująca jechała co najmniej 238 km/h. Sąd przyjął też, że przez minimum 25 sekund utrzymywała prędkość przekraczającą 200 km/h.
Okoliczności dodatkowo obciążały skazaną: przejazd odbył się o 22.45, po zmroku, co - w ocenie sądu - ograniczało widoczność i wpływało na wymiar kary. Istotne stało się również to, że trasa nie była pusta: sąd wskazał na umiarkowany ruch i fakt wyprzedzenia dwóch pojazdów.
Dla tego jednego czynu sąd określił hipotetyczny wymiar kary na 26 miesięcy pozbawienia wolności.
Kolejne przejazdy ponad limit. Sąd wyliczył kilka zdarzeń, w których 25-latka ze Szwajcarii złamała przepisy
Z akt wynika, że pozostałe udokumentowane przypadki również wyraźnie przekraczały dozwolone 120 km/h. Wskazano m.in. na przejazdy autostradą z prędkościami:
- co najmniej 211,4 km/h (5 czerwca 2021 r.),
- do 205,7 km/h (16 lipca 2021 r.),
- przekroczenie limitu na autostradzie "o maksymalnie 86,7 km/h" (26 kwietnia 2021 r.),
- przekroczenie dopuszczalnej prędkości "o 82,9 km/h" (22 lutego 2021 r.).
Według relacji "auto-motor-und-sport.de", w aktach znalazły się też dwa naruszenia, które - jak opisano - nie osiągnęły progu kwalifikowanego. Pierwsze dotyczyło jazdy autostradą 79 km/h ponad limit (2 kwietnia 2021 r.). Drugie wydarzyło się 21 lutego 2021 r. na zaporze: przy limicie 40 km/h zarejestrowano 87,6 km/h.
Dlaczego finalnie 48 miesięcy więzienia?
Federalny Sąd uznał, że poszczególne czyny były popełniane niezależnie od siebie i narażały różnych uczestników ruchu, dlatego miało to znaczący wpływ na wymiar kary łącznej. Na niekorzyść skazanej zadziałało także zachowanie po rozpoczęciu postępowania: według ustaleń dopuściła się później kolejnych wykroczeń, w tym następnego przekroczenia prędkości, przejechania przez znak stop oraz zdarzenia drogowego związanego z niewystarczającym odstępem i utratą kontroli nad pojazdem.
Sąd odnotował również okoliczności łagodzące, w tym częściowe przyznanie się do winy oraz zbyt długie trwanie niektórych etapów postępowania, co przełożyło się na obniżenie kary. Po zważeniu wszystkich elementów utrzymano wobec 25-latki wyrok 48 miesięcy (4 lata) bezwzględnego pozbawienia wolności.
Dodatkowo, jak pisze "auto-motor-und-sport.de", orzeczono karę finansową w zawieszeniu: 40 stawek dziennych po 120 franków. Skazana wnioskowała o wymierzenie maksymalnie 36 miesięcy, z czego tylko część miałaby zostać wykonana, ale Federalny Sąd nie znalazł do tego podstaw.