Chciała pozbyć się tatuażu. Przeszła prawdziwe piekło

1 z 6Brzmiało dobrze

Obraz
© Facebook/Pasuda Reaw

19-letnia Pasuda Reaw z Udon Thani w Tajlandii chciała usunąć tatuaż, żeby lepiej prezentować się w pracy. Nie chciała jednak korzystać z lasera, bo był zbyt drogi. Wybrała zabieg małym pistoletem do tatuaży, który miał wyciągać atrament ze skóry. Po wszystkim miał zostać niewielki strup. W rzeczywistości było o wiele gorzej.

Uwaga, na kolejnych slajdach znajdują się drastyczne zdjęcia. Klikasz na własną odpowiedzialność.

2 z 6To dopiero początek

Obraz
© Facebook/Pasuda Reaw

Już kilka dni po zabiegu skóra zaczęła ją mocno swędzieć i boleć. Tatuaż stracił kolor, a wokół niego pojawiła się dziwna obwódka.

3 z 6Tragedia!

Obraz
© Facebook/Pasuda Reaw

Potem było coraz gorzej. Pojawił się przeogromny ból. O pokazaniu dekoltu nie było mowy, bo wyglądał okropnie.

4 z 6Jest lepiej

Obraz
© Facebook/Pasuda Reaw

Po odpadnięciu strupa tatuaż zaczął się zabliźniać. Do dobrego efektu jest tu jednak bardzo daleko.

5 z 6Na całe życie

Obraz
© Facebook/Pasuda Reaw

Ostatecznie tatuaż z różami zamienił się w ogromną bliznę. Czegoś takiego Pasuda zbyt łatwo się nie pozbędzie.

6 z 6Uważajcie!

Obraz
© Facebook/Pasuda Reaw

Dziewczyna nie wrzuciła tych fotek do sieci, żeby pochwalić się cierpieniem. Chce przestrzec innych przed usuwaniem tatuaży. Teraz zbyt szybko nie wyjdzie w bluzce z dekoltem.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie