#dobrebopolskie Polak zbudował offroadowe rolki
Cudze chwalicie
Agencja UPI pochwaliła się czytelnikom wynalazkiem polskiego konstruktora. Brytyjscy dziennikarze zachwycili się, że przyjemność jazdy na rolkach można przenieść z asfaltowej ścieżki na trawę i piach. Do tego całkiem wygodnie. Dzięki elektrycznemu napędowi można przejechać do 20 kilometrów.
*Jak w przypadku wszystkich wynalazków, pojawia się pytanie - czy można offroadowe rolki kupić? *Wynalazca Jacek Skopiński z Aero Service mówi nam, że tak.
Mamy dopracowany prototyp i chociaż nie mogę jeszcze nic powiedzieć o masowej produkcji, zbudujemy je każdemu, kto się do nas zgłosi - mówi o2.pl.
Czy będą chętni? Można założyć, że tak. Zainteresowanie tematem jest spore. W lutym tego roku świat obiegła informacja, że pochodzący z Rosji 32-letni Artiom Rodziczkin zaprojektował i zbudował elektryczne rolki zdolne rozpędzić się do prędkość 90 km/h. To tylko pozornie konkurencja dla Polaka, bo Rosjanin postawił na jazdę po gładkiej powierzchni.
Do szybkiej jazdy po asfalcie istnieje wystarczająco dużo rolek bez napędu. Cała przyjemność z moich elektrycznych rolek płynie z możliwości poruszania się w terenie, na którym zwykłe rolki są bezużyteczne - tłumaczy Skopiński.
W terenie
Strona techniczna
Każda z gąsienicowych rolek waży nieco ponad 4 kilogramy, z butem pełne 5 kg. Napęd zapewnia silnik elektryczny 350W. Przy średniej prędkości 15 km/h możliwe jest przejechanie 20 km.
Ładowanie nie jest specjalnie kłopotliwe. Akumulatory o pojemności 26Ah zasila się ładowarką podobną do tej, jakiej używa się do laptopów. Pełne naładowanie z sieci zajmuje ok. 5 godzin - mówi o2.pl Skopiński.
Minusem jest waga ładowarki - 5 kg.
Wytrzymałość
Przeznaczone do jazdy w terenie rolki powinny być wytrzymałe. Nie tylko ze względu na trudniejsze warunki, ale także z powodu wagi jeżdżącego.
Cena
Po złożeniu zamówienia na elektryczne rolki trzeba pożegnać się z kwotą 1300 euro. Na tyle wyceniono konstrukcję bez buta.
Sprawa butów jest nieco złożona. Chińczycy mają to do siebie, że mają wąskie stopy i zamawianie butów bezpośrednio u nich jest dla Polaków kłopotliwe. Są dwa wyjścia. Po pierwsze, można buty do rolek kupić samodzielnie i nam wysłać. Druga opcja, to wypełnienie specjalnego formularza. Wysyłamy klientowi schemat mocowań, on oblicza odległości tych mocowań według rozmiaru własnej stopy i wówaczas możemy dopasować but - wyjaśnia polski konstruktor.