Dokonali dywersji w Polsce. Odwiedził ich Putin
Władimir Putin spędzał Boże Narodzenie w jednostce wojskowej w w Sołniecznogorsku. Według rosyjskich, niezależnych mediów, to ta grupa była odpowiedzialna za akty dywersji w Polsce oraz ataki w Europie. Najbliżej dyktatora stał Aleksiej Gałkin, jeden z dowódców jednostki.
W Rosji obchodzone jest Boże Narodzenie. Kreml poinformował, że Władimir Putin spędził ten czas w jednej z cerkwi w obwodzie moskiewskim, nie podając szczegółów.
Tragedia w Jerozolimie. Autobus wjechał w tłum. Nagranie mrozi krew w żyłach
Według propagandowego dziennikarza Aleksandra Junaszewa, rosyjski prezydent świętował z uczestnikami "specjalnej operacji wojskowej" i nie wszystkich można pokazać.
Portal "Obozrevatel" powołując się na ustalenia rosyjskich mediów podaje, że Putin spędzał Boże Narodzenie w cerkwi w Sołniecznogorsku, gdzie siedzibę ma jednostka wojskowa 92154. To ta grupa miała być odpowiedzialna za ostatnie akty dywersji w Polsce, a głową operacji miał być Jurij Sizow.
Chodzi o okres 15-17 listopada, gdy w miejscowości Mika (woj. mazowieckie), eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. Z kolei w miejscowości Gołąb (woj. lubelskie) pociąg z 475 pasażerami musiał awaryjnie hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej. O dywersję oskarżono Oleksandra K. oraz Jewhenija I., którzy zbiegli na Białoruś, i którymi miał kierować Sizow.
"The Wall Street Journal" podało, że jednostka prowadzi sabotaże w całej Europie Zachodniej, m.in. eksplozje w magazynach DHL w Wielkiej Brytanii oraz Niemczech.
Tuż obok Putina w cerkwi znajduje się trzech wojskowych. Najbliżej stoi generał major Aleksiej Gałkin z jednostki wojskowej 92154 biorący udział w trzech wojnach i odznaczony mianem Bohatera Rosji.
Na filmie widać też pułkownika Andrija Popowa i pułkownika Konstantina Maslyanko organizującego zamachy terrorystyczne w Kijowie oraz Ługańsku.
Putin podczas uroczystości rozmawiał z dziećmi. Powiedział im, że wojny to "polecenie Boga" oraz "święta misja".